Rolnicy protestują UE-Mercosur. Jarosław Kaczyński krytykuje rząd
W całej Polsce trwają protesty rolników przeciwko porozumieniu UE z krajami Mercosur. Jarosław Kaczyński zarzuca rządowi Donalda Tuska brak reakcji. Twierdzi, że premier oszukuje społeczeństwo.
Najważniejsze informacje:
- Rolnicy protestują przeciwko umowie UE z krajami Mercosur w blisko 200 miejscach w całym kraju.
- Jarosław Kaczyński oskarżył rząd Donalda Tuska o brak działań i "oszukiwanie społeczeństwa".
- W grudniu Parlament Europejski przyjął poprawki do umowy UE-Mercosur, które mają wesprzeć sytuację europejskich producentów rolnych.
W wielu regionach kraju trwają demonstracje rolników, którzy sprzeciwiają się podpisaniu umowy handlowej Unii Europejskiej z krajami organizacji Mercosur. Jak podaje Onet, traktory blokują m.in. węzeł Piątek na autostradzie A1, DK11 między Jarocinem i Środą Wielkopolską oraz drogę S3 w okolicy węzła Pyrzyce w województwie zachodniopomorskim.
Jak informują organizatorzy, demonstracje odbywają się w prawie 200 lokalizacjach, a na drogach krajowych, autostradach oraz trasach ekspresowych mogą występować poważnie utrudnienia. Protesty odbywają są pod hasłem "Stop Mercosur" i mają potrwać do godzin popołudniowych 30 grudnia. Protesty oraz sytuację rolników skomentował prezes PiS Jarosław Kaczyński.
"Dzisiaj w całym kraju odbywają się protesty rolnicze przeciwko umowie UE z krajami Mercosur. Kolejny raz rząd Tuska oszukuje polskie społeczeństwo, nie robiąc nic, by tę umowę zablokować" – napisał Kaczyński na platformie X.
Były premier krytykował działania obecnego rządu. "Lekceważy głos polskiej wsi. Igra ze zdrowiem konsumentów, narażając ich na choroby. Rolnicy protestują w interesie nas wszystkich!" – pisał lider PiS, uderzając w rząd Donalda Tuska. "Tu chodzi zarówno o zdrowie i bezpieczeństwo żywnościowe naszych rodzin, jak i o przyszłość krajowego rolnictwa. Wspierajmy rolników!" – dodał.
Według lidera PiS, działania obecnego rządu są niewystarczające, a konsekwencje wdrożenia umowy mogą odbić się zarówno na producentach rolnych, jak i konsumentach. Akcja rolników ma na celu wyrażenie sprzeciwu wobec planowanego porozumienia. Europejscy producenci rolni obawiają się zalania rynku tańszą żywnością z państw Ameryki Południowej, co utrudniłoby prowadzenie ich działalności. Organizatorzy apelują o wsparcie społeczne, podkreślając, że stawką są zdrowie i bezpieczeństwo żywnościowe polskich rodzin.
Rolnicy wymusili zmiany. Parlament Europejski zagłosował
Po miesiącach nacisków i politycznych sporów zapadła decyzja, która realnie wzmacnia pozycję europejskich producentów rolnych. Parlament Europejski w Strasburgu przegłosował rozporządzenie dotyczące klauzul bezpieczeństwa do umowy UE-Mercosur, przyjmując poprawki postulowane przez Polskę.
Przyjęte klauzule tworzą rozszerzony mechanizm bezpieczeństwa, który może zostać uruchomiony, gdy napływ produktów z Mercosuru zacznie zagrażać rynkowi UE, w tym Polsce. Komisja Europejska otrzymuje narzędzia do reakcji, ale – co kluczowe – na jasno określonych zasadach, a nie uznaniowo.
Jednym z najważniejszych elementów pakietu jest klauzula wzajemności. Oznacza to jedno: towary rolne z Mercosuru będą musiały spełniać te same normy, które obowiązują rolników w UE (m.in. w zakresie stosowania pestycydów i antybiotyków, dobrostanu zwierząt, bezpieczeństwa żywności i ochrony środowiska). Bez tego zapisu europejscy producenci byliby skazani na konkurencję z importem tańszym nie dzięki wydajności, lecz niższym standardom.
Źródło: WP/ Onet