Ranił nożem nastolatka. Był przerażony, gdy znalazła go policja
Policja dopadła mężczyznę, który w Łukowie zaatakował z nożem w ręku nastolatka i 40-latka. Służby szybko wpadły na trop sprawcy, którego zatrzymano w jego kryjówce. Na nagraniu z akcji policji można zauważyć, że był on przerażony wizytą mundurowych.
W poniedziałek wieczorem w przeciągu dwóch godzin policja w Łukowie na Lubelszczyźnie otrzymała dwa podobne zgłoszenia, z których wynikało, że jeden z mężczyzn ranił przechodniów nożem.
Reakcja służb była natychmiastowa i po sprawdzeniu monitoringu okazało się, że sprawca jest znany lokalnej policji. Udostępniono nagranie z zatrzymania mężczyzny, jak funkcjonariusze zaskoczyli go w środę nad ranem w łóżku.
- Policja. Na ziemię, połóż się na ziemi. Gleba, leżysz, leżeć, gleba. Łapy do tyłu - krzyczał jeden z mundurowych.
Początek interwencji prawdopodobnie wystraszył 28-latka. Policjanci użyli granatów hukowo-błyskowych, a potem weszli do jego kryjówki z użyciem siły. Dłonie mężczyzny drżały, a on sam wyglądał, jakby nie wiedział, co ma ze sobą zrobić.
"Zatrzymany 28-latek został przewieziony do Łukowa, a następnego dnia usłyszał prokuratorskie zarzuty. Za zaatakowanie 40-latka nożem powodujące ciężki uszczerbek na zdrowiu skutkujący oszpeceniem oraz ugodzenie 16-letniego chłopca i posiadanie narkotyków. 28-latek za popełnione przestępstwa odpowie w warunkach recydywy. Mężczyzna kilka lat temu (w maju 2020 roku) zatrzymywany był przez policjantów po tym, jak ugodził nożem swego 30-letniego znajomego. Wcześniej w podobny sposób ranił też innych dwóch mężczyzn. Teraz grozi mu kara do 20 lat pozbawienia wolności" - wyjaśniła policja.