"Putin miał paść". Wystąpienie Sikorskiego z zaskakującą pomyłką
Podczas wystąpienia w Lublinie szef MSZ Radosław Sikorski pomylił się w swojej wypowiedzi o Władimirze Putinie, twierdząc, że rosyjski dyktator miał "paść po trzech dniach". Chodziło mu oczywiście o to, że Moskwa w 2022 roku założyła, że Kijów nie zdoła się obronić i upadnie zaraz po ataku Rosji.
- Tu, na wschodniej granicy, państwo doskonale rozumiecie, jakim zagrożeniem jest tocząca się za granicą wojna - powiedział w poniedziałek szef MSZ Radosław Sikorski, przemawiając o sytuacji Ukrainy w Lublinie.
"Putin miał paść". Wystąpienie Sikorskiego z zaskakującą pomyłką
Jak dodał, przybył do kraju prosto z Brukseli, gdzie uczestniczył w posiedzeniu Rady do Spraw Zagranicznych, omawiając wraz z europejskimi odpowiednikami dalsze wsparcie dla Ukrainy. - Jutro rozpoczyna się piąty rok pełnoskalowych walk w tej imperialnej wojnie - podkreślił.
Sikorski przypomniał również o początkowych założeniach rosyjskiej agresji: - W genialnej myśli strategicznej Putina, Putin miał paść po trzech dniach...Wówczas Sikorski zdał sobie sprawę, że się pomylił. - Kijów miał paść - skorygował się polityk. Następnie żartobliwie dodał, że Lublin za to nigdy nie padnie.
Po ataku Rosji wielu uważało, że Ukraina jest za słaba, aby walczyć
Jeszcze przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku wiele zachodnich analiz przewidywało szybkie zdobycie Kijowa przez wojska rosyjskie. Nie inaczej było w pierwszych dniach wojny.
Niektóre oceny sugerowały, że stolica Ukrainy mogłaby upaść w ciągu trzech dni. W praktyce jednak rosyjska ofensywa została zatrzymana przez zdecydowany opór ukraińskich sił, a plany szybkiego zdobycia miasta okazały się ostatecznie nierealne.
Źródła: TVN24, WP