Przydacz odpowiada Kierwińskiemu. "Niespodziewana krytyka premiera"
Premier Donald Tusk poinformował po wtorkowym szczycie "koalicji chętnych" w Paryżu, że jeszcze w tym tygodniu spotka się z prezydentem Karolem Nawrockim. "Mam nadzieję, że tym razem rozsądek i troska o bezpieczeństwo Ojczyzny pokonają złe emocje" - skomentował tę zapowiedź szef MSWiA Marcin Kierwiński. Na wpis zareagował prezydencki minister Marcin Przydacz.
Po szczycie "koalicji chętnych" szef polskiego rządu poinformował dziennikarzy, że jeszcze w tym tygodniu porozmawia z prezydentem Karolem Nawrockim "o tym, jaka jest rola dla prezydenta, jaka dla rządu w tym procesie". - Szczegóły będziemy jeszcze ustalali, ale właśnie przed chwilą zdecydowaliśmy, że do tego spotkania dojdzie. Ten proces będzie wymagał, oczywiście, kolejnych spotkań - stwierdził.
- Niezależnie od emocji politycznych wewnątrz kraju w kwestii bezpieczeństwa będę namawiał prezydenta, żeby wykorzystał, jak najlepiej potrafi, swoje relacje z administracją amerykańską i prezydentem Donaldem Trumpem i dlatego będę proponował, żebyśmy budowali synergię i pełną koordynację. Myślę, że prezydent dobrze to rozumie, ja na pewno jeszcze parę argumentów mu przedstawię podczas naszego spotkania - mówił Tusk.
Szef rządu zapewnił, że będzie robił wszystko, biorąc pod uwagę kompetencje konstytucyjne prezydenta, aby w sprawach bezpieczeństwa kraju przekonywać go do prowadzenia wspólnej polityki. - Tutaj nie stać nas nawet na najmniejszy margines błędu i mam nadzieję i będę mówił wprost, że szczególnie teraz, gdy udaje się doprowadzić do obiecującego momentu, gdzie Stany Zjednoczone, Europa i inni partnerzy, w tym Kanada, Norwegia i Turcja, są razem w kwestii ukraińskiej i dużo pracy w to włożyłem i mój zespół, to choćby z tego tytułu, że Amerykanie też są dumni z tego, co udało się osiągnąć, nie sądzę, żeby prezydent Nawrocki szukał dziury w całym. Taką mam nadzieję - mówił premier.
"Niespodziewana krytyka"
"Premier Tusk zapowiada spotkanie z prezydentem. Mam nadzieję, że tym razem rozsądek i troska o bezpieczeństwo Ojczyzny pokonają złe emocje" - skomentował we wtorek decyzję premiera minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
W środę rano jego wpis skomentował prezydencki minister, szef Biura Polityki MIędzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz.
"Dość niespodziewana krytyka Premiera przez jego ministra. Trudno się jednak nie zgodzić, że czasami w Kancelarii Premiera przeważają złe emocje. Należy się zgodzić z nadzieją Pana Ministra, że tym razem troska o bezpieczeństwo Ojczyzny weźmie górę w podejściu Szefa Rządu. Wymaga tego czas i interes Rzeczypospolitej" - napisał Przydacz.