Problemy na lotniskach w USA. Wiadomo, czy dotkną pasażerów z Polski
W wyniku shutdownu Stany Zjednoczone zamierzają ograniczyć ruch lotniczy na 40 największych lotniskach. Zmiany na razie nie dotkną podróżujących z i do Polski. - Na chwilę obecną mogę potwierdzić, że ograniczenia operacyjne w USA nie mają wpływu na połączenia PLL LOT - przekazał rzecznik LOT-u.
- Polskie Linie Lotnicze LOT są w stałym kontakcie z naszymi służbami operacyjnymi w Stanach Zjednoczonych i na chwilę obecną mogę potwierdzić, że ograniczenia operacyjne w USA nie mają wpływu na połączenia PLL LOT - przekazał RMF FM rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski.
Trump redukuje wojska w Rumunii. Czy Polsce też to grozi?
Redukcja ruchu lotniczego
W wyniku shutdownu 13 tysięcy kontrolerów lotów i funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa na lotniskach pracuje bez zapłaty, co już doprowadziło do znaczących opóźnień na lotniskach. Jeśli impas potrwa do piątku, pracownicy ci nie otrzymają już drugiej należnej wypłaty.
Szef resortu transportu Sean Duffy zapowiedział w środę, że od piątku zredukuje ruch lotniczy na 40 największych lotniskach w Stanach Zjednoczonych, jeśli do tego czasu nie zostanie zakończony paraliż budżetowy. Redukcja ma dotyczyć 3,5-4 tys. lotów każdego dnia.
Najdłuższy shutdown w historii
Czwartek był 37. dniem shutdownu, co związane jest z nieuchwaleniem budżetu. Demokraci nadal domagają się przywrócenia dopłat do ubezpieczeń zdrowotnych w ramach programu "Obamacare", bez których koszty polis znacząco rosną. Republikanie z kolei sygnalizują, że ich zdaniem porozumienie jest jednak w zasięgu ręki.
Lider ich klubu, senator John Thune, przekonywał, że kompromis może zostać osiągnięty jeszcze w tym tygodniu. Według niego miałoby to oznaczać głosowanie nad przedłużeniem finansowania dopłat do "Obamacare" oraz przyjęciem częściowego budżetu na resztę roku. To właśnie kwestia tych dopłat pozostaje główną osią sporu między obiema partiami.
Źródło: RMF FM