Prezydent Zełenski zadeklarował. Ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej przyspieszone
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, deklaruje gotowość przyspieszenia procesu ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej. Polscy i ukraińscy specjaliści już wiosną przystąpią do poszukiwań szczątków w Ugłach na Wołyniu.
Najważniejsze informacje:
- Prezydent Zełenski zadeklarował gotowość przyspieszenia ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej.
- Podjęcie decyzji ma na celu zacieśnienie dialogu między Ukrainą a Polską.
- Prace ruszą znów na wiosnę, naukowcy polscy i ukraińscy poszukiwać będą szczątków w miejscowości Ugły.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podkreślił w rozmowie z mediami, że strona ukraińska jest w pełni gotowa do przyspieszenia prac związanych z ekshumacją ofiar tragicznych wydarzeń z czasów drugiej wojny światowej. Deklaracja padła podczas wizyty ukraińskiego lidera w Warszawie.
Dlaczego ekshumacje są ważne?
Decyzja o przyspieszeniu procesu ekshumacyjnego ma przede wszystkim na celu wzmocnienie partnerskich relacji Ukrainy z Polską. Zełenski zaznaczył, że "dialog historyczny z Polską to nasza wspólna odpowiedzialność".
Jakie będą kolejne kroki?
Proces ekshumacyjny, pomimo skomplikowanej historii, stanowi ważny krok w budowaniu wzajemnego zrozumienia między narodami. "Uważamy, że pamięć o przeszłości pomoże nam budować lepszą przyszłość" – podkreślił prezydent. Celem działań podjętych przez Ukrainę jest nie tylko uczczenie pamięci ofiar zbrodni wołyńskiej, ale także pokazanie gotowości do współpracy i otwartego dialogu z Polską.
Kiedy rozpoczną się kolejne prace?
Coraz bliżej realizacji są poszukiwania szczątków polskich ofiar w Ugłach na Wołyniu. Jak poinformował prof. Andrzej Ossowski z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, lokalne i międzynarodowe zespoły dokonały rozpoznania terenu. - Jest już pewne, że prace się odbędą. Jest na to pełna zgoda strony ukraińskiej. Mamy wstępnie zaplanowane terminy, czyli wiosna przyszłego roku - podkreślił Ossowski.
Co będzie się działo w Ugłach?
Pierwszy etap prac skupi się na odnalezieniu grobu, który - jak przewidują specjaliści - może zawierać szczątki kilkudziesięciu osób. Prof. Ossowski, który wcześniej nadzorował poszukiwania w Puźnikach, przyznał, że obszar prac nie jest duży, co może ułatwić lokalizację miejsca pochówku.
Wsparcie ze strony ukraińskiej potwierdził Ihor Pawłenko, zastępca szefa władz obwodu rówieńskiego. - W granicach naszych kompetencji będziemy działali wspólnie z grupą badawczą, która będzie uczestniczyła w pracach poszukiwawczych - zapewnił Pawłenko.
Jak przebiegają przygotowania do poszukiwań?
W Ugłach pojawiła się także grupa potomków ofiar, w tym Karolina Romanowska ze Stowarzyszenia Pojednanie Polsko-Ukraińskie, która podkreślała wyjątkowość tego momentu. - Jesteśmy tu wraz ze specjalistami z Polski i Ukrainy i mamy - moim zdaniem - moment wyjątkowy. Wreszcie jesteśmy w miejscu, które może stać się symbolicznym miejscem pojednania Polaków i Ukraińców - zaznaczyła.
Przeczytaj również: Doroczne przemówienie Putina. Okazja do powtarzania nieprawdy
Dotychczasowe działania Polsko-Ukraińskiej Grupy Roboczej ds. Godnych Pochówków zostały ocenione pozytywnie przez ministerstwo kultury i planowana jest ich kontynuacja w 2026 roku. Prace będą odbywały się także w innych miejscach, takich jak dawna wieś Puźniki czy Lwów.
Od kilku lat współpraca polsko-ukraińska dąży do rozwiązania sporu związanego z kontrowersyjną historią z okresu lat 1943-45, kiedy to miały miejsce zbrodnie wołyńskie. W listopadzie 2024 roku osiągnięto porozumienie o zniesieniu zakazu poszukiwań na Ukrainie.