- Panie ministrze, czy zostały podjęte przez Kancelarię Prezydenta działania wobec ukraińskiego dziennikarza, który obraził prezydenta na antenie Polsat News? - z takim pytaniem Michał Wróblewski, prowadzący program "Tłit", zwrócił się do swojego gościa rzecznika prezydenta, Rafała Leśkiewicza. - Nie musimy tego robić - odparł gość programu.
- Jest przepis kodeksu karnego, który mówi wyraźnie, że z urzędu ścigane są przestępstwa związane z obrażaniem głowy państwa. Zresztą nie tylko ten Ukrainiec mieszkający w Polsce, mający zdaje się obywatelstwo nawet polskie, obraził prezydenta. Jest wiele innych obraźliwych wypowiedzi, także polityków, które pojawiły się w polskiej przestrzeni publicznej - tłumaczył Rafał Leśkiewicz.
- Macie informacje, że śledczy zajęli się tą sprawą? - dopytywał prowadzący.
- Nie, nie mamy żadnej informacji na razie od śledczych w tej sprawie. Natomiast wiele jest sytuacji, w których pan prezydent jest obrażany, regularnie obrażany także przez czołowych polityków polskiego rządu, przez prezesa Związku Ukraińców w Polsce. Reagowaliśmy też na to - mówił rzecznik prezydenta. - Absolutnie takie słowa nie powinny paść z ust obywatela Polski. W ogóle nikt nie powinien obrażać głowy państwa, bo to jest obrażanie dziesięciu milionów sześciuset tysięcy Polaków, którzy wybrali Karola Nawrockiego na prezydenta Rzeczypospolitej. Dbajmy o higienę życia publicznego, nie pozwalajmy się też manipulować, szczególnie niektórym nieodpowiedzialnym politykom spod znaku ośmiu gwiazdek - stwierdził Leśkiewicz.
- Z tego, co wiem, prezydent wcale nie jest pamiętliwy. Ma grubą skórę - przypomniał Wróblewski.
- To prawda. To jest bardzo dobry i rozsądny człowiek. I absolutnie nie przejmuje się takimi sprawami, ale dba też o powagę głowy państwa, bo tutaj mówimy o powadze głowy państwa. Może to bezpośrednio Karola Nawrockiego nie dotyczy, ale chodzi tutaj o urząd i obywateli, którzy Karola Nawrockiego wybrali na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej - podkreślił Rafał Leśkiewicz.