Prezydent Iranu zabiera głos w czwartym dniu inwazji USA
"Sytuacja jest wyjątkowa, ale kraj nie stoi w miejscu" - oświadczył prezydent Iranu Masud Pezeszkian w opublikowanym oświadczeniu w czwartym dniu inwazji USA. Według niego "spójność narodowa to największy atut" Iranu.
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian zabrał we wtorek głos, publikując w mediach społecznościowych oświadczenie dotyczące obecnej sytuacji w kraju po ataku USA.
"Jesteśmy w bezpośrednim kontakcie z gubernatorami. Sytuacja jest wyjątkowa, ale kraj nie stoi w miejscu. Rutynowe działania są kontynuowane w całym kraju" - stwierdził na platformie X Pezeszkian.
Jak można wrócić do Polski z Bliskiego Wschodu? "Sytuacja się mocno skomplikowała"
Prezydent Iranu zabrał głos. Pisał o "spójności narodowej"
Jak dodał, "dzięki przekazywaniu niezbędnych uprawnień prowincjom, decyzje są podejmowane szybko i zgodnie z lokalnymi uwarunkowaniami". "Spójność narodowa to nasz największy atut" - zakończył irański polityk.
W sobotę rano Izrael i USA rozpoczęły naloty na cele w Iranie. Zaatakowana została m.in. siedziba najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneiego w Teheranie, który zginął, oraz irańskie cele wojskowe, w tym obiekty nuklearne. Iran w odpowiedzi uderzył w Izrael i m.in. amerykańskie bazy w kilku krajach regionu.
Według irańskiej agencji ISNA, powołującej się na jednego z członków Zgromadzenia Ekspertów, wybór najwyższego przywódcy Iranu, który zastąpi zabitego w sobotę w amerykańsko-izraelskich nalotach ajatollaha Alego Chameneiego, nie potrwa długo.
Zgodnie z konstytucją Iranu, do czasu wyboru krajem rządzi trzyosobowa rada tymczasowa, w skład której weszli prezydent Masud Pezeszkian, szef władzy sądowniczej Golamhosejn Mohseni Eżei oraz imam Alireza Arafi, stojący na czele ogólnokrajowego systemu seminariów duchownych.
Wyboru najwyższego przywódcy dokonać ma Zgromadzenie Ekspertów, 88-osobowy komitet duchownych. Zdaniem ekspertów szybkie wyłonienie następcy Chameneia pomogłoby w utrzymaniu spójności administracyjnej i integralności terytorialnej kraju.
Nie jest jednak jasne, w jaki sposób i kiedy Zgromadzenie Ekspertów miałoby się zebrać w warunkach trwających amerykańsko-izraelskich nalotów. Władzom może zależeć na szybkim ogłoszeniu następcy, by podtrzymać wrażenie ciągłości systemu, lecz jednocześnie muszą brać pod uwagę, że nowo wybrany lider stałby się priorytetowym celem ataków.
Źródło: X, WP Wiadomości, PAP