Potężny pożar w centrum Glasgow. Zawalił się budynek przy dworcu
Gigantyczny pożar strawił w niedzielę budynek sąsiadujący z Glasgow Central Station, najruchliwszym dworcem kolejowym w Szkocji. Ogień doprowadził do częściowego zawalenia się konstrukcji. Główna stacja miasta została całkowicie zamknięta, odwołano dziesiątki pociągów, a okoliczne hotele ewakuowano.
Najważniejsze informacje:
- Budynek obok dworca Glasgow Central częściowo się zawalił przez pożar.
- Dworzec został zamknięty do odwołania, odwołano wszystkie poniedziałkowe pociągi.
- Nie ma informacji o ofiarach, ale kilka firm i hotel ucierpiały w wyniku pożaru.
Jak podała w nocy z niedzieli na poniedziałek brytyjska stacja BBC, pożar rozpoczął się w niedzielę w godzinach popołudniowych. Ogień pojawił się początkowo w sklepie z elektronicznymi papierosami. Żywioł rozprzestrzenił się błyskawicznie w ciągu zaledwie kilku godzin, doprowadzając ostatecznie do częściowego zawalenia się objętego płomieniami budynku.
Mimo ogromnej skali pożaru, na ten moment służby przekazują uspokajające wieści dotyczące poszkodowanych.
- Nie ma informacji o ofiarach - ogłosiła w niedzielę wieczorem szkocka straż pożarna.
Paraliż komunikacyjny. Zamknięty dworzec i odwołane pociągi
Z ustaleń BBC wynika, że ogień nie przedostał się bezpośrednio do samego budynku dworca centralnego. Ze względów bezpieczeństwa podjęto jednak bezprecedensowe kroki, które wywołały paraliż komunikacyjny.
"Stacja będzie jednak zamknięta do odwołania" - poinformowała grupa przewoźników kolejowych National Rail.
Sytuacja natychmiast uderzyła w tysiące pasażerów podróżujących po kraju. Firma ScotRail ogłosiła, że w związku z niebezpieczeństwem odwołała wszystkie połączenia planowane na poniedziałek.
Ewakuacja hotelu i zniszczone biznesy
Zagrożenie wymusiło również szybką reakcję w okolicznych budynkach. Zarząd pobliskiego hotelu Voco Grand Central poinformował, że z powodu szalejącego żywiołu konieczna była pilna ewakuacja wszystkich gości.
W pożarze ucierpiał dobytek lokalnych przedsiębiorców. Właściciele kilku firm mieszczących się w spalonym budynku, w tym m.in. popularnej kawiarni oraz salonu tatuażu, potwierdzili swoje straty w mediach społecznościowych. Z ich wpisów wynika, że lokale zostały całkowicie zniszczone.