Poseł PiS uderza w Jakiego. "Nie uszanował wezwania prezesa"
- Prezes Jarosław Kaczyński powiedział, że dyskusję prowadzoną publicznie warto ograniczyć (…). Patryk Jaki tego wezwania prezesa nie uszanował - powiedział w programie "Tłit" Wirtualnej Polski Szymon Szynkowski vel Sęk (PiS). Poseł odniósł się w ten sposób do publicznych zarzutów europosła pod adresem rządów Prawa i Sprawiedliwości i ostrej odpowiedzi byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
- Normą szerokiego obozu politycznego, a takim jest Prawo i Sprawiedliwość, jest to, że mamy różne opinie. To jest bardzo dobrze, bo chodzi o to, żeby kierunek strategiczny był ten sam, żeby gra drużynowa była do jednej bramki, natomiast styl gry każdego z piłkarzy i jego pozycja na boisku może być różna. Ważne, żeby strzelać gole - mówił Szynkowski vel Sęk.
- Prezes Jarosław Kaczyński powiedział, że dyskusję prowadzoną publicznie warto ograniczyć (…). Patryk Jaki tego wezwania prezesa nie uszanował. Dla mnie jest niezrozumiałe, dlaczego zaczepia Mateusza Morawieckiego, dlaczego kwestionuje dorobek rządu Prawa i Sprawiedliwości - mówił gość WP.
Podkreślił, że "nie dziwi się", że były premier postanowił bronić dorobku swoich rządów, a głos Jakiego był "zupełnie niepotrzebny".
Spór w PiS. Morawiecki odpowiedział Jakiemu
W czwartek europoseł Jaki opublikował w mediach społecznościowych nagranie ze spotkania w Lublinie. Jeden z uczestników spotkania pytał: - Jaką mamy pewność, że po zmianie rządów, powrocie PiS do władzy, nie będzie więcej tego typu pożyczek, nie będzie więcej zadłużania kraju i nie będzie uzależniania nas bardziej od UE? Patrząc na to, że pan poseł ma w tej sprawie czyste sumienie, tak, jak cała dawna Suwerenna Polska. SP nie stanowi większości w PiS.
- Będzie inaczej, mogę podać jeden dowód. Dowodem jest program SAFE (...). My twardo, mimo propagandy, tym razem twardo zachowujemy się tak, jak trzeba. Żadne sondaże, żaden szantaż finansowy na nas nie wpłynie i koniec. Wyciągnęliśmy wnioski. Nie ukrywam, sam się bałem, jak nasza partia się zachowa, ale teraz jestem podbudowany - odpowiedział mu Jaki.
- Jest kilku posłów u nas, którzy się zachowują inaczej, którzy się nie uczą i nie potrafią wyciągać wniosków. Natomiast cała partia, wreszcie mogę powiedzieć, że jestem z nich dumny. Nie dają się szantażować (...). To jest wreszcie taki PiS, jaki ja chciałem, żeby był - stwierdził europoseł PiS.
Jaki doczekał się odpowiedzi Morawieckiego w tej sprawie. "Patryku, skoro obecnie jesteś ekspertem i znasz remedium na każdy problem, to powiedz: jak poszła sztandarowa reforma sądownictwa? No i jak przysłużyła się Polsce Twoja ustawa o IPN? W naszej polityce wobec UE wszystkie istotne decyzje były akceptowane przez kierownictwo polityczne PiS" - czytamy w poście byłego premiera z ramienia PiS.
"Łatwo się krytykuje z loży recenzentów-szyderców, nawet będąc w rządzie. Ciężej wziąć za coś odpowiedzialność, nawet jeżeli czasem popełni się też błędy" - wskazał Morawiecki.