Przerzuty z Polski na front na dużą skalę. "Sytuacja jest tragiczna"
- Mogę potwierdzić, że na pewno będziemy bardzo zaangażowani w odbudowę Ukrainy i musimy wiedzieć, że nasza rola będzie bezcenna - mówił poseł PSL Marek Biernacki w czwartkowym programie "Tłit" WP, pytany przez Pawła Pawłowskiego o kwestię wojny w Ukrainie i późniejszej odbudowy kraju. Polityk opowiadał też o skali produkcji narkotyków w Polsce, które trafiają na front.
Marek Biernacki w programie "Tłit" WP przekazywał, że "musimy wiedzieć, że nasza rola będzie bezcenna, bo to tak naprawdę firmy, które będą miały swoje siedziby przy odbudowie Ukrainy, będą w większości w Polsce". - Nie ukrywajmy, firmy zachodnie będą wolały z oczywistych powodów mieć siedziby w Polsce, ale działać będą w Ukrainie. My też musimy w odbudowie Ukrainy uczestniczyć i ten system finansowy - jeżeli mielibyśmy wpływ poprzez banki - jest bardzo znaczący na całą odbudowę - dodał poseł PSL, nawiązując do informacji Wirtualnej Polski, że Polska szykuje się do przejęcia banku w Ukrainie.
Dopytywany przez Pawła Pawłowskiego, czy to dlatego Światowa Konferencja Odbudowy Ukrainy odbędzie się w Gdańsku, przekazał: - Tak, między innymi, bo tych konferencji jest dużo, ale w Gdańsku to jest też i symboliczne, to miasto wolności.
Polityk mówił też o kwestii produkcji w Polsce narkotyków, które trafiają na front, a są kupowane zarówno przez Rosjan, jak i Ukraińców.
- Takie zagrożenie jest - potwierdził Biernacki, dodając, że "tych fabryk powstało w Polsce dosyć dużo". - Sytuacja jest tragiczna, że świat przestępczy, przestępczość zorganizowana produkuje polskie syntetyki - mówił i dodał, że "w Polsce produkowane były zawsze, ale teraz ta liczba jest tak duża, że nawet policjanci mówili, że tego wcześniej nie było".
- I po tych skutecznych akcjach, operacjach naszych służb, nie tylko policji, wychodzi, że były przemycane na front i dostarczane i dla żołnierzy ukraińskich, i dla rosyjskich - podsumował.