Port w Omanie trafiony. Ogień i gigantyczny słup dymu
W wyniku ataku dronów na zbiorniki paliwa w porcie Salala w Omanie doszło do uszkodzeń infrastruktury, jednak - według lokalnych władz - nikt nie został ranny.
Najważniejsze informacje:
- Atak dronów na port Salala w Omanie uszkodził zbiorniki paliwowe.
- W wyniku ataku nie ma ofiar.
- Incydent wpisuje się w ciąg narastających napięć w regionie Zatoki Perskiej.
Port Salala, kluczowy węzeł transportowy Omanu nad Morzem Arabskim, stał się ostatnim celem ataków dronów. Lokalne władze potwierdziły, że kilka dronów zdołano zestrzelić, jednak niektóre uderzyły w zbiorniki paliwowe na terenie portu.
W wyniku ataku nikt nie zginął ani nie odniósł obrażeń. W porcie wybuchł pożar i unoszą się nad nim słupy dymu.
Tak USA ostrzeliwują Iran. Rakiety Tomahawk i uzbrojone myśliwce
Atak na port w Omanie
Incydent stanowi część szerszego wzrostu ryzyka w rejonie Zatoki Perskiej, związanego z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. Port Salala w Omanie jest jednym z najważniejszych centrów logistycznych w regionie.
USA i Izrael od 28 lutego prowadzą naloty na Iran, który w odpowiedzi uderza rakietami i dronami w Izrael i państwa regionu Zatoki Perskiej. W czasie trwającego już 12 dni konfliktu pojedyncze drony atakowały również Oman, w tym port w Salali. Władze Iranu oficjalnie zaprzeczały, że prowadziły naloty na to państwo.
Wcześniej Oman był mediatorem w amerykańsko-irańskich negocjacjach, które miały doprowadzić do zawarcia umowy nuklearnej.
Źródła: Oman Moments, Al-Arabiya, PAP