Porozumienie pokojowe coraz bliżej? "To dobry prognostyk"

Po tym, jak opublikowano amerykańską wersję planu pokojowego mającego zakończyć wojnę w Ukrainie, przedstawiciele Białego Domu spotkali się z ukraińskimi urzędnikami, by wyjaśnić tzw. sporne linie. Niewykluczone, że do Waszyngtonu w tym tygodniu uda się z wizytą prezydent Wołodymyr Zełenski. Zdaniem prof. Anatolija Romaniuka, politologa ze Lwowa, to dobry prognostyk przed wypracowaniem końcowej treści dokumentu.

Zełenski być może znów pojedzie na rozmowy do WaszyngtonuZełenski być może znów pojedzie na rozmowy do Waszyngtonu
Źródło zdjęć: © EastNews | ANDREW CABALLERO-REYNOLDS
Sylwester Ruszkiewicz
- Doświadczenia poprzednich wojen pokazują, że ich zakończenie i wynegocjowanie planu pokojowego jest długotrwałym procesem. Najwyraźniej jesteśmy na etapie, kiedy strony mówią już głośno o możliwości zawarcia jakiegoś porozumienia. Tak, żeby ten konflikt mógł się zakończyć - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską prof. Anatolij Romaniuk z Uniwersytetu Narodowego im. Iwana Franki we Lwowie.

Stanowcze stanowisko USA

Przypomnijmy, portal Axios opublikował w piątek pełen tekst amerykańskiego projektu gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Według serwisu został on przekazany Ukraińcom razem z projektem 28-punktowego planu pokojowego. Plan określany jest jako "lista życzeń" Kremla. W orędziu do narodu prezydent Wołodymyr Zełenski skrytykował jego treść.

Po czyjej stronie stoi Trump? Ekspertka nie ma złudzeń

W odpowiedzi prezydent USA Donald Trump powiedział, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski musi "polubić" przedstawiony przez niego plan pokojowy, a w przeciwnym wypadku powinien walczyć dalej. Trump dodał, że Ukraina "nie ma kart".

Z kolei wcześniej w wywiadzie dla Fox News potwierdził doniesienia, że dał Ukrainie czas do czwartku na to, by zgodziła się na zaproponowany przez Amerykanów plan zakończenia wojny.

I gdy wydawało się, że plan zostanie jedynie na papierze, najpierw Wielka Brytania razem z Francją i Niemcami przygotowała kontrpropozycję. A później do Genewy udała się na rozmowy ukraińska delegacja. Pojawiły się głosy o możliwości zorganizowania jeszcze w tym tygodniu w Waszyngtonie spotkania prezydentów Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego.

Celem spotkania miałoby być omówienie najbardziej spornych elementów 28-punktowego planu pokojowego. Wśród nich jest sprawa ukraińskich terytoriów, do których roszczenia zgłasza Rosja.

Ukraina i Europa oczekują zmian

Według prof. Anatolija Romaniuka, dokument przygotowany przez Waszyngton może być tzw. planem ramowym.

- Można na nim pracować i spróbować odnaleźć punkty, które będą kompromisem dla wszystkich stron. To też pokazanie Rosji, że porozumienie jest możliwe. Zmuszenie, żeby Putin zaczął - podobnie jak Zełenski - pracować nad jego ostatecznym kształtem. Plan USA jest podstawą i punktem wyjścia do dalszych rozmów - mówi WP prof. Anatolij Romaniuk.

W jego ocenie, w takiej formie - jaką przedstawił Biały Dom - plan nie jest do zaakceptowania dla Ukrainy, jak i Europy.

- Skorzystają Stany Zjednoczone i Rosja. Kijów nie da się potraktować jak kraj, który musi się podporządkować. Podobnie z europejskimi państwami wspierającymi Ukrainę. One nie chcą być tylko aktorami drugiego planu, którym się wszystko narzuca - komentuje ukraiński politolog.

"Kompletnie nieakceptowalne". Mówi o kapitulacji Europy

I jak przypomina, Europa ma zresztą bolesne doświadczenia z XX wieku, kiedy decyzje były podejmowane za jej plecami.

- A europejskie państwa, w tym Polska, musiały się dostosować i nic nie mogły zrobić. Chociażby po Poczdamie czy Jałcie. Czy wcześniej, jak w 1938 r. w Monachium, gdzie po podpisanym układzie monachijskim, przygraniczne tereny Czechosłowacji zostały wcielone do III Rzeszy - ocenia rozmówca Wirtualnej Polski.

Jego zdaniem, pierwotna wersja planu pokojowego w wersji Waszyngtonu wygląda, jak warunki kapitulacji Ukrainy.

- Z kolei Rosja otrzymała prawie wszystko, choć nie miała podstaw, żeby tyle otrzymać. Wyglądało to, jakby umówili się z prezydentem Stanów Zjednoczonych, a on im przytaknął na ich warunki. W takiej sytuacji już nie trzeba walczyć na froncie. Skoro Donald Trump aż tak poszedł na rękę Rosjanom… - ironizuje ekspert.

Prof. Romaniuk ma nadzieję, że negocjacje, które odbyły się pomiędzy Ukrainą, Stanami Zjednoczonymi i przedstawicielami Europy, prowadziły w dobrym kierunku.

- I dokument, który finalnie zostanie wypracowany, będzie uwzględniał interes Ukrainy i Europy. Dobry prognostyk to też to, że Wołodymyr Zełenski ma spotkać się w Białym Domu z Donaldem Trumpem – uważa politolog ze Lwowa.

Intensywne rozmowy

Szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio powiedział, że niedzielne spotkanie w Genewie między przedstawicielami USA i Ukrainy było najbardziej produktywnym w ciągu ostatnich 10 miesięcy, choć nadal nie osiągnięto porozumienia. Podkreślił jednak, że każdy ostateczny dokument porozumienia, gdy już będzie gotowy, musi zostać przedstawiony Moskwie do oceny.

Według prof. Anatolija Romaniuka, najważniejsze z punktu widzenia Kijowa będzie zapewnienie gwarancji bezpieczeństwa, ale też warunków odbudowy Ukrainy po wojnie.

- Doznawaliśmy agresji ze strony Rosji niemal non stop. To Moskwa powinna w dużej mierze ponieść koszty odbudowy. Przecież codziennie odbywają się ataki. Zniszczona jest infrastruktura, budynki i inne rzeczy – komentuje politolog z Lwowa.

W jego ocenie, z tym, że Ukraina odda część Donbasu, trzeba się powoli oswajać.

- Musimy przyjąć taką taktykę, jeśli chcemy zakończyć wojnę. I skupić się na odbudowie pozostałej części kraju. Z tym że nie możemy popełnić błędu z 2014 r., kiedy Rosjanie przekonywali nas, że w Donbasie, że są jedynie obserwatorami. Szybko okazało się, że są agresorami. Takiej powtórki nie chcemy - podkreśla Romaniuk.

Sylwester Ruszkiewicz, dziennikarz Wirtualnej Polski

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
Nawrocki zaatakował dziennikarza. Polacy krytycznie o tym zachowaniu
Nawrocki zaatakował dziennikarza. Polacy krytycznie o tym zachowaniu
Żurek o decyzji PE ws. Brauna. "Czas na prokuraturę i sąd"
Żurek o decyzji PE ws. Brauna. "Czas na prokuraturę i sąd"
"Jesteśmy gotowi". Zełenski chce się spotkać z Putinem
"Jesteśmy gotowi". Zełenski chce się spotkać z Putinem
"Prezydent nie ma wyboru". Tusk stanowczo ws. sędziów TK
"Prezydent nie ma wyboru". Tusk stanowczo ws. sędziów TK
Bojówki "polują" na Amerykanów. Ambasada w Iraku alarmuje
Bojówki "polują" na Amerykanów. Ambasada w Iraku alarmuje
Polska wprowadzi pakiet zmian w kryzysie paliwowym. Tusk o CPN
Polska wprowadzi pakiet zmian w kryzysie paliwowym. Tusk o CPN
Amerykanie wkroczą na wyspę Chark? Ekspert: "Iran będzie bezwzględny"
Amerykanie wkroczą na wyspę Chark? Ekspert: "Iran będzie bezwzględny"
Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury. Papież zabrał głos
Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury. Papież zabrał głos
Jest podpis Tuska. Dodatkowe dni wolne od pracy. Ale nie dla każdego
Jest podpis Tuska. Dodatkowe dni wolne od pracy. Ale nie dla każdego
Ceny paliw szybują. W Europie wzrost wyszukiwań konkretnych aut
Ceny paliw szybują. W Europie wzrost wyszukiwań konkretnych aut
Zwrot w pogodzie. "Ponadprzeciętna suma opadów"
Zwrot w pogodzie. "Ponadprzeciętna suma opadów"
Alarmujące sondaże dla Trumpa. Amerykanie nie popierają wojny
Alarmujące sondaże dla Trumpa. Amerykanie nie popierają wojny
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości