Porażające relacje ze Szwajcarii. "Widziałem płonących ludzi"
Pojawiają się nowe relacje świadków tragicznego pożaru w Szwajcarii. Ludzie mówią o osobach "płonących od stóp do głów" oraz o "piekle", o którym nigdy nie zapomną. W relacjach przewija się też wątek eksplozji dobiegającej z wnętrza lokalu.
Pożar w kurorcie narciarskim Crans-Montana w kantonie Valais wybuchł w nocy ze środy na czwartek. Jego przyczyna nie została jeszcze potwierdzona. W pożarze zginęło 40 osób, a 115 zostało rannych.
18-latek, który w momencie pojawienia się ognia, znajdował się na zewnątrz lokalu, opisuje, że usłyszał wybuch. Eksplozję mogły spowodować fajerwerki, które znajdowały się w środku. Służby wykluczyły zamach terrorystyczny.
- Myślałem, że mój młodszy brat jest w środku, próbowałem wybić okno, żeby pomóc ludziom wyjść, a potem wszedłem do środka (...). Widziałem płonących ludzi, od stóp do głów, nie mieli już ubrań. To było wstrząsające - relacjonuje 18-latek w rozmowie z BBC. Na szczęście jego brat wyszedł z pożaru bez obrażeń.
"Piekło". Wstrząsające opisy tragedii w Szwajcarii
Z kolei Emma i Albane, turystki z Francji, potwierdziły stacji BMFTV pojawiającą się teorię o tym, że ogień pojawił się po tym, jak płonące race zetknęły się z łatwopalnym sufitem. - W ciągu kilku sekund cały sufit stanął w płomieniach. Wszystko było zrobione z drewna - opisują Francuzki.
Z kolei młoda kobieta, która do Szwajcarii przyjechała z Włoch, opisuje chaos, jaki panował po tym, jak wybuchł pożar. Jak mówi, "ludzie biegali we wszystkich kierunkach, krzycząc i płacząc".
Z jej relacji wynika, że ucieczka z lokalu była bardzo utrudniona. - Około 200 osób próbowało wydostać się w ciągu 30 sekund przez bardzo wąskie schody - opisuje.
W pobliżu miejsca tragedii mimowolnie znalazła się też Daniela, która w sylwestrową noc wracała tamtędy wraz z mężem z kolacji. Kobieta mówi, że podszedł do niej młody chłopak, który powiedział, że "widział piekło i rzeczy, których nigdy nie zapomni".
Dodaje, że po powrocie do oddalonego nieopodal mieszkania, "przez całą noc było słychać krzyki". - To było straszne - dodaje.
Źródło: tvn24.pl/BBC/BFMTV