Polski zespół ds. afery Jeffreya Epsteina. "Skład będzie niejawny"
Donald Tusk przekazał, że podjął decyzję o powołaniu specjalnego zespołu w związku ze skandalem pedofilskim w USA, którego głównym bohaterem jest Jeffrey Epstein. - Skład tego zespołu będzie niejawny - przekazał Adam Szłapka po posiedzeniu rządu.
Premier tuż przed posiedzeniem rządu komentował głośną sprawę Jeffreya Epsteina. Amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości opublikowało w piątek około 3 mln stron dokumentów z akt spraw dotyczących Epsteina i ogłosiło zakończenie procesu nakazanego przez Kongres. W skład najnowszej i ostatniej transzy dokumentów wchodzi także 2 tys. filmów wideo i 180 tys. zdjęć. W opublikowanych dokumentach pojawiają się także polskie wątki.
W związku z tym Donald Tusk zdecydował o powołaniu specjalnego zespołu. Szef rządu zwrócił uwagę na konieczność zbadania udziału Polaków w przestępczym procederze oraz ewentualnych krzywd wyrządzonych polskim obywatelom.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Tusk o aktach Epsteina. Powołano specjalny zespół
Rządowy zespół ds. afery Jeffreya Epsteina
Nieco więcej na temat tego zespołu powiedział rzecznik rządu tuż po posiedzeniu. - To jest zespół, który powstaje w koordynacji na polecenie premiera, bo sprawa jest bardzo poważna. To jest kwestia po pierwsze potencjalnych wątków polskich, w mediach się na ten temat informacje pojawiały. A po drugie jest wystarczająco dużo dowodów przestrzeni publicznej na to, żeby sądzić, że jest to sprawa realizowana przez rosyjskie służby, co bezpośrednio może także zagrażać polskiemu bezpieczeństwu - stwierdził Adam Szłapka na konferencji prasowej w KPRM.
- Oprócz tego oczywiście, że jest to odrażające, ale z tych dwóch powodów jest to sprawa, którą należy się zająć w sposób systemowy i na polecenie premiera taki zespół powstanie - kontynuował.
Szłapka zastrzegł, że skład zespołu nie będzie jawny. - W koordynacji minister Waldemar Żurek, prokurator generalny oraz minister Tomasz Siemoniak, koordynator do spraw służb specjalnych. Przewodniczył temu zespołowi będzie pan minister Żurek i będzie się składał z prokuratorów, policji i funkcjonariuszy służb, najbardziej profesjonalnych, zajmujących się kwestiami bezpieczeństwa, kwestiami dochodzeniowymi, śledczymi i analizą tego typu materiałów, po to, żeby można było prowadzić dalsze postępowanie - wyjaśnił.
- To jest ponad 3000 dokumentów, których samo przeanalizowanie jest czasochłonne i to są sprawy, które muszą być przeanalizowane. W mediach pojawiły się polskie wątki - chociażby z tego względu polskie służby po prostu z największą starannością muszą się tą sprawą zająć - dodał Szłapka.
Jeffrey Epstein - zarzuty i wyroki
Przypomnijmy, że w 2008 r. Jeffrey Epstein formalnie usłyszał zarzut nakłaniania osoby nieletniej do prostytucji. Jednak w ramach ugody z prokuraturą przyznał się do winy w sprawie stanowej na Florydzie, w zamian za co uniknął poważniejszych zarzutów federalnych. Został skazany na 18 miesięcy więzienia, z czego odsiedział około 13-14 miesięcy, korzystając z tzw. work release, czyli możliwości codziennego opuszczania więzienia do pracy.
Po wyjściu na wolność Epstein był zobowiązany do rejestracji jako przestępca seksualny, jednak przez kolejne lata pozostawał na wolności. Sprawa wróciła w 2019 r., gdy federalna prokuratura w Nowym Jorku postawiła mu nowe zarzuty handlu ludźmi i wykorzystywania seksualnego nieletnich. Został aresztowany, lecz w sierpniu 2019 r. zmarł w areszcie, co oficjalnie uznano za samobójstwo.