- Nie oszukujmy się, Polska jest polem bitwy pomiędzy z jednej strony największymi państwami Europy Zachodniej, z drugiej strony Stanami Zjednoczonymi - mówił w programie "Newsroom" WP prof. Rafał Chwedoruk. Politolog z Uniwersytetu Warszawskiego komentował wątpliwości prezydenta wokół pożyczki na program Safe, wskazując na szerszy kontekst geopolityczny.
Rząd zaciągnął pożyczkę na realizację programu Safe, którego Polska ma być największym beneficjentem. Środki te mają zostać przeznaczone na kluczowe inwestycje w bezpieczeństwo i zakup uzbrojenia. Mimo to prezydent zapowiedział, że chce rozmawiać na ten temat, co wywołało pytania o możliwe hamowanie inicjatywy przez głowę państwa.
Zdaniem politologa, wojna na wschodzie całkowicie zmieniła układ sił gospodarczych. - Rosyjski atak na Ukrainę i jego polityczne konsekwencje były katastrofą dla Europy z wielu powodów. Poczynając od tego, że jej rozwój ekonomiczny w olbrzymim stopniu opierał się na tanich surowcach z Rosji - tłumaczył Chwedoruk.
Dodał jednak, że stary model europejskiej gospodarki był solą w oku Waszyngtonu. - Natomiast dla Stanów Zjednoczonych wizja rozwoju Europy i to w oparciu o produkty konsumpcyjne z Chin i surowce z Rosji była niedopuszczalna - stwierdził gość WP.
Według prof. Chwedoruka, Unia Europejska wykorzystuje obecną sytuację geopolityczną do zacieśnienia współpracy, co niekoniecznie podoba się Amerykanom, zwłaszcza Republikanom.
- By ratować sytuację, główny nurt europejskiej integracji postanowił wykorzystać wojnę i kontekst domniemanego rosyjskiego zagrożenia. Po prostu dla pogłębienia integracji europejskiej, dla zrobienia kroku do przodu, którego nie udało się zrobić wcześniej, m.in. dlatego, że upadła konstytucja europejska, niegdyś za sprawą francuskiego referendum - wyjaśniał politolog.
Ekspert porównał program Safe do KPO, wskazując na jego rolę polityczną. - Ta idea pogłębienia integracji europejskiej zwłaszcza w czasie rządów Republikanów, entuzjazmu nie wzbudza, a instrument w postaci Safe, tak jak wcześniej KPO byłby czymś, co służyłoby pogłębieniu integracji europejskiej - ocenił Chwedoruk.
Politolog podkreślił, że w tym kontekście Polska staje się terenem rywalizacji wpływów, a kwestie zbrojeniowe są tego najlepszym przykładem.
- Nie oszukujmy się, Polska jest polem bitwy pomiędzy z jednej strony największymi państwami Europy Zachodniej, z drugiej strony Stanami Zjednoczonymi, które chętnie będą wykorzystywać takie kraje jak Polska czy państwa nadbałtyckie, czy niektóre kraje położone na południe od nas, do tego, by torpedować integrację europejską we wszelkich wymiarach - diagnozował profesor.
Chwedoruk zaznaczył, że Stany Zjednoczone mają własną wizję bezpieczeństwa Starego Kontynentu, opartą na ich przemyśle. - Już z całą pewnością, jeśli chodzi o kwestie obronności, gdzie Amerykanie zapewne chętnie widzieliby wzmocnienie sił europejskich, ale wyłącznie za amerykańskie pieniądze, za zamówienia amerykańskiego przemysłu i tak dalej - mówił.
- W tym aspekcie powinniśmy patrzeć na tę sprawę. A reszta to są raczej technikalia. Jesteśmy takim samym polem bitwy amerykańsko-europejskiej, jak wiele innych państw Europy - podsumował.