Polscy żołnierze trafią na Bliski Wschód? Sikorski odpowiada
- Już prezydent Karol Nawrocki powiedział, że nie zgodziłby się na użycie polskiego wojska i nie ma pomysłów rządu, aby o taką zgodę (do prezydenta - red.) występować - poinformował wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Polityk pytany był o to, czy polscy żołnierze, na prośbę Donalda Trumpa, mogliby trafić na Bliski Wschód. Wskazał też na błąd, jaki jego zdaniem popełnił Iran.
Minister Radosław Sikorski był w poniedziałek gościem TOK FM, gdzie komentował m.in. obecną sytuację na Bliskim Wschodzie. Od ponad tygodnia trwa tam krwawy konflikt, w którym USA i Izrael wymierzają Iranowi bolesne ciosy. Ten jednak nie pozostaje bierny i odpowiada, atakując sojuszników Stanów Zjednoczonych.
Polskie wojsko trafi na Bliski Wschód?
Szef polskiego MSZ zapytany został w rozgłośni, czy Polska odpowiedziałaby pozytywnie, gdyby prezydent USA Donald Trump poprosił nasz kraj o pomoc w bliskowschodnim konflikcie.
- Wydaje mi się, że już prezydent Karol Nawrocki powiedział, że nie zgodziłby się na użycie polskiego wojska i nie ma pomysłów rządu, aby o taką zgodę występować - odpowiedział Sikorski.
Prezydent Karol Nawrocki wykluczył taki scenariusz w ubiegłym tygodniu, zaznaczając, że Polska staje po stronie swoich sojuszników, ale w sprawie pomocy Amerykanom nie chodzi o wysłanie na Bliski Wschód wojska.
- To nie jest plan działań państwa polskiego ani nie mamy tam swoich bezpośrednich interesów. Jestem przekonany, jako prezydent RP, że w tego typu starciu nie powinniśmy godzić się na jakiś rodzaj zupełnie niepotrzebnego narracyjnego pragmatyzmu. Trzeba sobie powiedzieć jasno: USA są naszym sojusznikiem, w Polsce jest 10 tys. amerykańskich żołnierzy - powiedział.
"Iran popełnił wielki błąd"
Radosław Sikorski odpowiedział także na inne pytania dotyczące rozwoju sytuacji wokół Iranu. W opinii szefa dyplomacji RP poprzednie bombardowania pokazać miały, że Teheran już jakiś czas temu stracił zdolności do wzbogacania uranu "przynajmniej na krótką metę".
- W wyniku negocjacji tuż przed wojną godził się na odsyłanie nawet wzbogaconego uranu do innych krajów. Iran popełnił wielki błąd, bo było jasne, że nie tylko kwestia wzbogacania jest istotna, ale także potencjał rakietowy i wsparcie dla milicji radykalnych w innych krajach Bliskiego Wschodu - wskazał.
Przyznał też, że jeżeli Donald Trump ma jakikolwiek plan na zakończenie wojny z Iranem, to nie jest on znany polskiemu MSZ.
Źródło: WP, TOK FM