- Uważam, że to będzie polityczne szkodnictwo - powiedział w programie "Tłit" Grzegorz Schetyna. Senator Koalicji Obywatelskiej pytany był o to, czy zgadza się z marszałkiem Włodzimierzem Czarzastym, który krytycznie wypowiedział się o potencjalnym niepodpisaniu przez prezydenta ustawy wdrażającej SAFE. Oprócz tego gość WP odniósł się też do nowej propozycji tzw. SAFE 0 proc. - To jest fejk polityczny i finansowy - ocenił.
Grzegorz Schetyna był w czwartek gościem w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Pytany o to, czy zgadza się z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym, który kilka dni temu stwierdził, że niepodpisanie przez Karola Nawrockiego ustawy o SAFE będzie "politycznym frajerstwem".
- Ja uważam, że to będzie polityczne szkodnictwo. To będzie próba zaszkodzenia polskiej racji stanu i pomysłowi, konstrukcji, która daje gwarancję ogromnej inwestycji w polskie zbrojenia - powiedział senator KO.
"SAFE 0 proc.". Schetyna krytykuje pomysł prezydenta i NBP
Schetyna przekonywał przy tym, że unijny program polegał będzie nie tylko na wzięciu pieniędzy i wydaniu ich za granicą, co robił poprzedni rząd, ale przede wszystkim na inwestycji w polski przemysł zbrojeniowy.
- Patrzę na to, jak na cały proces, który będzie w Europie. Następne kraje, chociażby Włochy, zgłaszają się do tego programu, będą szukać partnerów także w Europie. Jeżeli my jesteśmy w pierwszej linii sięgnięcia po te pieniądze i inwestycji w polski przemysł zbrojeniowy, przecież te wszystkie produkty, które w Polsce już powstają, będą świetną ofertą, którą będziemy składać innym krajom Europy - argumentował.
"Musimy wziąć odpowiedzialność"
Rozmówca Tomasza Żółciaka twierdził także, że 20 marca, kiedy to mija termin podjęcia przez Karola Nawrockiego decyzji ws. SAFE, okaże się, czy prezydent sięgnie po "tani pieniądz". Skrytykował jednocześnie ogłoszony wczoraj przez głowę państwa i prezesa NBP konkurencyjny pomysł dla unijnego programu.
- To nie jest pomysł przygotowany, to nie jest żadna alternatywa dla programu SAFE. To jest ratunkowa opowieść o tym, że nie trzeba sięgać po pieniądze europejskie, że można wymyślić coś innego, ale to jest tylko po to, żeby nie podpisać tej ustawy, żeby ją zawetować. Tu chodzi o czystą politykę - powiedział.
W opinii Schetyny propozycja to nic innego jak "polityczny i finansowy fejk", zaś przed prezydentem stoi "ogromna decyzja, która będzie ważyć na następne pokolenia". - To my wiemy, jaka jest odpowiedzialność tych, którzy przyjmują ten program na te następne 40 parę lat. Jeżeli ktoś jest odpowiedzialny, a chcemy być odpowiedzialną koalicją, musimy wziąć odpowiedzialność na siebie. I to jest ten moment - zapewnił gość programu "Tłit".