Polacy "wysuszyli" im stacje benzynowe. Rząd reaguje
Od poniedziałku na Słowacji obowiązują wyższe ceny oleju napędowego dla zagranicznych kierowców. Nowa cena, ustalona przez ministerstwo finansów, wynosi 1,826 euro za litr. W dodatku pojawiły się ograniczenia.
Najważniejsze informacje:
- Od poniedziałku cena za litr oleju napędowego wynosi 1,826 euro.
- Istnieje możliwość wyłącznie napełnienia baku i dodatkowego 10-litrowego kanistra.
- Premier Fico krytykuje turystykę paliwową z Polski.
Od początku tygodnia na słowackich stacjach benzynowych wprowadzone są dwie różne ceny oleju napędowego. Wyższa cena dotyczy kierowców zagranicznych i wynosi 1,826 euro za litr (w przeliczeniu na polską walutę po obecnym kursie to 7,82 zł), co stanowi wynik średnich z Austrii, Czech oraz Polski, bazując na danych UE.
Dlaczego Słowacja podniosła ceny paliw dla cudzoziemców?
Ministerstwo finansów Słowacji podjęło decyzję o różnicowaniu cen na stacjach benzynowych, tłumacząc to zjawiskiem tzw. turystyki paliwowej. Premier Robert Fico zaznaczył, że Polacy zaopatrywali się w paliwo na słowackiej stronie ze względu na niższe ceny, co doprowadziło do wydrenowania lokalnych zasobów.
- Doszło do sytuacji, w której na północy Słowacji dosłownie wyschły dziesiątki stacji benzynowych, ponieważ ceny są tam niższe niż w Polsce. Obywatelom Polski opłacało się i nadal opłaca się przyjeżdżać na terytorium Słowacji w celach zakupowych i zaopatrywać się w paliwo na terenie Słowacji - tłumaczył Fico powody wprowadzenia podwójnych cen.
Mieszkańcy Słowacji nadal mają ceny ustalane przez rynek. Premier apeluje do Slovnaftu, jedynej słowackiej rafinerii należącej do MOL, o ostrożność w podnoszeniu cen. W weekend cena oscylowała w okolicach 1,5 euro za litr (6,42 zł).
Co z reakcją Unii Europejskiej?
W niedzielę w programie słowackiej telewizji państwowej premier powiedział, że nie obawia się stwierdzenia nieprawidłowości przez Komisję Europejską, ponieważ rozporządzenie o cenach wprowadzono jedynie na 30 dni i brukselskie instytucje nie zdążą na nie zareagować.
Cena dla kierowców z zagranicy została podana już w czwartek, ale rząd dał stacjom benzynowym kilka dni czasu na przygotowanie dystrybutorów.