Pogodowe szaleństwo nad Polską. Od wiosennych 8 stopni do fioletowego mrozu
Najnowsze aktualizacje modeli pogodowych na pierwszą połowę lutego przypominają wykres pracy serca - gwałtowne skoki w górę przeplatają się z głębokimi spadkami. Scenariusz na najbliższe dni jest jasny: najpierw czeka nas uderzenie ciepła i niebezpieczna odwilż, a następnie - tuż po weekendzie - powróci "Bestia ze Wschodu", ponownie ścinając wschodnią Polskę mrozem przekraczającym -20 st. C.
Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL
Już w środę (4 lutego) widzimy wyraźny podział kraju, który w kolejnych dniach będzie się pogłębiał. Podczas gdy mieszkańcy Suwałk i Białegostoku wciąż zmagają się z zimą, notując w dzień nawet -10 st. C., na przeciwległym krańcu Polski - na Dolnym Śląsku - widać już dodatnie temperatury rzędu 2-3 st. C.
Noc ze środy na czwartek będzie jeszcze bardzo mroźna na wschodzie i w centrum (od -18 st. C. na Podlasiu do -12 st. C. w Warszawie), ale to ostatnie tchnienie chłodu przed nadejściem dużej strefy ciepła.
Wielki wybuch ciepła i groźna gołoledź
W czwartek (5 lutego) i piątek (6 lutego) do Polski szerokim strumieniem wleje się powietrze atlantyckie. Zimowa aura utrzyma się jedynie na północno-wschodnich krańcach Polski (-3 st. C. / -2 st. C. w dzień).
Reszta kraju poczuje powiew przedwiośnia. We Wrocławiu, Legnicy i Zielonej Górze termometry w czwartek pokażą zielone 8 st. C., a w piątek utrzymają wysokie 6 st. C. Ocieplenie dotrze nawet do centrum - w Łodzi i Warszawie słupki rtęci wzrosną do 0-2 st. C.
Nocami mróz zelżeje niemal całkowicie, a na zachodzie utrzymają się wartości dodatnie. Należy jednak uważać: szybkie topnienie śniegu i opady deszczu na wychłodzony grunt stworzą idealne warunki do powstawania gołoledzi.
Pogoda w weekend. Czeka nas zwrot w prognozach
Sobota (7 lutego) będzie dniem przejściowym, w którym ciepło zacznie być powoli wypychane. Jeszcze na zachodzie i południu zobaczymy 1-2 st. C. na plusie, ale od wschodu zacznie napierać chłód.
Zwrot akcji nastąpi w niedzielę (8 lutego). Mapa temperatury minimalnej na noc z niedzieli na poniedziałek zaczyna ciemnieć. Wrota dla arktycznego powietrza znów zostaną otwarte. Na Podlasiu i Lubelszczyźnie temperatura spadnie nocą do -17 st. C., a mróz chwyci też centrum (-8 st. C.) i południe kraju. W dzień na wschodzie słupki rtęci nie przekroczą -5 st. C.
Prognoza na przyszły tydzień. Atak "Bestii ze Wschodu" w wersji 2.0
Poniedziałek (9 lutego) i wtorek (10 lutego) przyniosą apogeum drugiej fali mrozów. Modele ECMWF są bezlitosne - w nocy z poniedziałku na wtorek wschodnia ściana Polski znów pokryje się fioletem.
- Wschód: w rejonie Siedlec, Białegostoku i granicy z Białorusią prognozowane są spadki do -21 st. C.
- Centrum: zimno dotrze głęboko w ląd - w Warszawie i Radomiu nocą zobaczymy -17 st. C. / -18 st. C.
- Zachód: nawet "ciepły" zazwyczaj zachód odczuje mróz rzędu -7 st. C.
W ciągu dnia we wtorek (10 lutego) mróz na wschodzie będzie trzymał mocno (-9 st. C.), ale na zachodzie, np. w Szczecinie, znów zacznie przebijać się ocieplenie (-3 st. C.).
Druga połowa przyszłego tygodnia w pogodzie. Odwilż na horyzoncie
Prognoza długoterminowa kończy się optymistycznym akcentem dla zmarzniętych. Od środy (11 lutego) do piątku (13 lutego) cyrkulacja strefowa ponownie zacznie wygrywać z wyżem rosyjskim.
Do piątku (13 lutego) mróz zostanie zepchnięty na wschodnie rubieże. Zachodnia i południowa Polska znów zazieleni się na mapach. We Wrocławiu, Opolu i na Śląsku termometry mogą pokazać nawet 7 st. C. ciepła. Nocne mrozy na wschodzie zelżeją do -10 st. C., a na zachodzie temperatura nocą wróci do wartości bliskich zera.
Podsumowując, przed nami 10 dni skrajności. Czeka nas gwałtowna odwilż, po której nastąpi 48-godzinny, ale bardzo brutalny atak zimy, by finalnie tydzień zakończyć kolejnym powiewem wiosny.
Źródło: IMGW