ycipk-4db8yp

"Poczta Polska jest jak CIA"; "Nie, my ułatwiamy życie!"

Poczta Polska, podobnie jak CIA, jest jedną z kilku pozostałych przy życiu instytucji państwowych, które mają pozwolenie na torturowanie ludzi. Poczta Brytyjska to przy niej niewiniątko, które może zaimponować jedynie sporadycznym niszczeniem przesyłek, gubieniem listów i okazjonalną sprzedażą znaczków - pisze Jamie Stokes w cotygodniowym felietonie. - Jest co najmniej kilka sposobów, by ułatwić sobie życie - odpowiada na felieton rzecznik prasowy Poczty Polskiej.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"Poczta Polska jest jak CIA"; "Nie, my ułatwiamy życie!"
(PAP, Fot: Łukasz Ogrodowczyk/wp.pl)
ycipk-4db8yp

Przeczytaj felieton w oryginale

Poczta Polska także specjalizuje się w tych działaniach, większość czasu poświęca jednak na bawienie się w sadystyczne i perfidnie piorące umysł gry z niewinnymi obcokrajowcami. Jej specjalnością jest gra w awizo, którą można by nazwać pocztowym odpowiednikiem waterboardingu. CIA nie używa gry w awizo, gdyż oficjalnie uznało ją za zbyt okrutną.

Do zabawy w awizo potrzebny nam jest jeden obcokrajowiec idiota, jeden krajowy system pocztowy i kupa papierków. Gra rozpoczyna się, gdy ktoś postanawia wysłać obcokrajowcowi idiocie paczkę, która jest zbyt duża, by zmieścić się w małej, polskiej skrzynce na listy.

ycipk-4db8yp

Pod drzwiami obcokrajowca idioty umieszczony zostaje listonosz, mający za zadanie czekać, aż ten opuści swe mieszkanie. To wymaga od listonosza ogromnych pokładów cierpliwości, zwłaszcza, gdy obcokrajowiec idiota pracuje w domu lub pozostaje w nim celowo, wiedząc, że ma przyjść do niego jakaś paczka. Jednak nawet w tak trudnych sytuacjach cierpliwość listonosza zostaje w końcu nagrodzona - by nie umrzeć z głodu, obcokrajowiec idiota musi przecież kiedyś wyskoczyć do sklepu. Listonosz ma tylko chwilę na opuszczenie swej zakamuflowanej kryjówki i pospieszne wrzucenie awiza do odpowiedniej skrzynki.

Dwie i pół minuty później ofiara wraca ze sklepu i z drżeniem rąk sprawdza swą skrzynkę na listy. Budzące grozę awizo znajduje ukryte pod 14 ulotkami reklamującymi pizzę, które mogły ją ustrzec przed bezmyślnym opuszczaniem domu w celu poszukiwania pożywienia. Niestety jest już za późno. Uważnie studiując awizo, obcokrajowiec zauważy adres lokalnej poczty i natychmiast się pod niego uda. Nie dostrzeże adnotacji "po godzinie 18", gdyż, jak już powiedzieliśmy wcześniej, jest obcokrajowcem idiotą.

Po przybyciu na pocztę odkryje, że zjawił się zbyt wcześnie, a pani w okienku jest bardziej skłonna spontanicznie stanąć w płomieniach niż sprawdzić, czy jego przesyłka przybyła już może z powrotem. Pójdzie zatem do domu i zupełnie zapomni, by wrócić na pocztę o 18.00.

Dwa dni później listonosz zamiast spróbować dostarczyć paczkę raz jeszcze, dostarcza nowe, większe awizo. Pan Idiota będzie tym razem pamiętał, by czekać do godziny 18.00, nie przeczyta natomiast notki dopisanej z tyłu drobnym drukiem, mówiącej o tym, że powinien udać się do zupełnie innego budynku poczty. Gdy - znajdując się w niewłaściwym budynku - odkryje swą pomyłkę - nie uda mu się powstrzymać cichego łkania. Upłyną dwa kolejne dni, podczas których obcokrajowiec idiota odmówi wyjścia z domu na wypadek, gdyby poczta wpadła na szalony pomysł dostarczenia mu jednak wyczekanej paczki zamiast kolejnego awizo. Poczta dostarcza kolejne awizo.

ycipk-4db8yp

Przeczytawszy nowe awizo dokładniej niż pakt z Szatanem, nasz bohater przybywa do właściwego budynku poczty o właściwym czasie i staje w niewłaściwej kolejce. Po pewnym czasie udaje mu się przemieścić na początek odpowiedniej kolejki i tryumfalnie podać pani w okienku trzy awiza. Pani w okienku przestudiuje każde z nich tak uważnie, jakby były rzadkimi przykładami egipskich hieroglifów i zażąda dowodu tożsamości. Na szczęście nasz obcokrajowiec słyszał wcześniej o tym, że w Polsce noszenie przy sobie dokumentu tożsamości jest konieczne i już przed kilkoma miesiącami na stałe umieścił paszport w kieszeni swej kurtki. Tego dnia kurtki jednak nie założył.

Po krótkim pobycie w szpitalu psychiatrycznym i drobnych eksperymentach z lekami przeciw histerii nasz znacznie szczuplejszy i bledszy obcokrajowiec znajdzie siłę, by wrócić na pocztę. Przybędzie zaraz po 18.00, ubrany w kurtkę z paszportem w kieszeni, stanie we właściwej kolejce i poda pani w okienku właściwą kolekcję awiz z jedynie delikatnym, nerwowym drganiem lewej powieki. Pani w okienku poinformuje go, że jego paczka została już zwrócona nadawcy, gdyż wykazał się on zbytnią opieszałością w jej odbieraniu. Obcokrajowiec podziękuje jej, spokojnie opuści budynek poczty i resztę swego życia spędzi w lesie.

Jamie Stokes specjalnie dla Wirtualnej Polski Odpowiedź Poczty Polskiej na felieton Jamiego Stokesa:

Przesyłka do Pana Jakuba z Grejt Brityn

ycipk-4db8yp

Nazywa się Stokes, Jamie Stokes i jest Brytyjczykiem wściekłym na Pocztę… Polską. Pewnie jest tym i trochę naszej winy ale sądzę, że prawda jak zwykle leży pośrodku.

Panie Jakubie!

Nie wdając się w szczegóły, chciałbym przekonać Pana do zmiany podejścia do Poczty. Jest co najmniej kilka sposobów, by naprawdę ułatwić sobie życie i nie narzekać na pracowników, którzy każdego roku doręczają kilka miliardów przesyłek.

„Pierwsze primo”: E-PRZESYŁKA

ycipk-4db8yp

Jest taka usługa w PP, dzięki której za 7 zł w najtańszej opcji wagowej, może Pan zamówić towar w Internecie. Zapomina Pan o awizo, bo informację o jej nadejściu otrzymuje Pan mailem lub SMS-em. Mało tego, To Pan wybiera placówkę, w której chce Pan odebrać paczkę i w wolnej chwili idzie po nią. Easy, isn’t it?

„Drugie primo”: idzie Pan raz, podkreślam – raz (only once) do swojej macierzystej placówki i mówi: „Droga Pani w okienku, chciałbym aby listonosz zostawiał mi polecone w skrzynce”. Pani daje malutki kwit do wypełnienia i od tej pory większość poleconych ląduje (landing) w Pańskiej skrzynce. Wyjątek to oczywiście np. pisma z sądu, które wymagają podpisu za każdym razem.

„Trzecie primo”: Panie Jakubie – nawet po znaczki nie musi Pan biegać na pocztę tylko spokojnie wejść pod adres: http://www.filatelistyka.poczta-polska.pl. To nasz sklep internetowy. Zapewniam Pana, że znajdzie się tam ktoś kto nawet w lengłidżu zrozumie zamówienie.

Zbyszek Baranowski, rzecznik prasowy Poczty Polskiej Odpowiedź można przeczytać też na blogu rzecznika.

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-4db8yp
ycipk-4db8yp