Po debacie w Końskich. Lawina komentarzy
Przed północą skończyła się debata w Końskich organizowana przez TVP, TVN24 i Polsat News. W sieci pojawiło się sporo komentarzy zarówno ze strony polityków, jak i dziennikarzy.
Kamila Baranowska z Interii oceniła, że Karol Nawrocki dobrze wypadł podczas debaty. Krytycznych słów pod jego adresem nie szczędził za to generał Stanisław Koziej, który napisał, że kandydat popierany przez PiS stosował "prymitywne słowa i chwyty".
Szerokim echem odbiła się akcja Nawrockiego, w której na pulpicie Trzaskowskiego postawił tęczową flagę społeczności LGBT.
"Karol Nawrocki przyniósł na debatę biało-czerwoną flagę i… małą tęczową, którą demonstracyjnie postawił na pulpicie Rafała Trzaskowskiego. Wykorzystywanie symboli mniejszości do politycznego teatru jest haniebne. Prezydent powinien łączyć, nie dzielić" - ocenił działacz LGBT Bart Staszewski.
Gdy Trzaskowski schował tęczową flagę, podeszła po nią Magdalena Biejat z Lewicy. Zarzuciła też kandydatowi KO, że "wstydzi się" społeczności LGBT. Zdaniem Dominiki Wielowieyskiej z "Gazety Wyborczej", była to "bardzo udana" akcja w wykonaniu Biejat.
"Zauważyliście, że biało-czerwona flaga, którą wyciągnął K. Nawrocki była pognieciona, zaś tęczowa wyprasowana?" - zwrócił z kolei uwagę Michał Szułdrzyński z "Rzeczpospolitej".
Podobną obserwację poczynił Dariusz Joński (KO). "Szacunek do polskiej flagi wymaga, aby była chociaż wyprasowana, a nie jak psu z budy" - stwierdził we wpisie na platformie X.
"Kandydat na prezydenta lata z flagami jak chłystek. Odpowiedź prezydenta Trzaskowskiego kulturalna i co ważniejsze poważna. Taki musi być Prezydent Polski" - skomentował Sławomir Nitras z KO.
"Przesłuchanie Trzaskowskiego". Echa debaty w Końskich
Nie brakuje też komentarzy, wedle których pomysł debaty w Końskich nie był trafiony. "Komu ze sztabu Tchórzowskiego mogę dostarczyć kwiaty za pomysł debaty w Końskich?" - pytał ironicznie poseł Janusz Kowalski (PiS).
"W Końskich Rafał Trzaskowski miał w starciu 1 na 1 powalić Karola Nawrockiego na deski. Ale ta debata stała się grupowym przesłuchaniem Trzaskowskiego przez pozostałych kandydatów i kandydatkę" - ocenił z kolei dziennikarz Jacek Gądek.
Długi wpis na temat debaty zamieścił publicysta Jakub Wiech. "Na palcach jednej ręki można policzyć sensowne wypowiedzi w obu debatach. Większość była tanim populizmem, dotykaniem tematów po łebkach, bez jakiegokolwiek kompleksowego wglądu w rzeczywistość. Polecam w tym kontekście zwłaszcza pytania o energetykę i gospodarkę. Nie wiem, jak Państwo, ale ja już mam dosyć takiej formy polityki. Od dawna było z jej poziomem słabo, ale ta kampania szoruje już po dnie" - napisał.
Pojawiły się też głosy, że debata trwająca ponad trzy godziny, jest stanowczo za długa.
"Im dłuższa debata, tym gorzej dla kandydata PiS. Rafał Trzaskowski nadrabia, cała reszta coraz bardziej zmęczona. Formę dnia miał Szymon Hołownia. Kandydaci dwóch największych partii raczej ani nie zyskają, ani nie stracą. Niemniej kampania się ożywiła. W końcu" - ocenił Michał Wróblewski z Wirtualnej Polski.
Źródło: x.com/WP Wiadomości