PiS kusi PSL rządem technicznym. W tle wątek amerykański
"Rzeczpospolita" opisuje kolejną ofertę dla PSL: rząd techniczny z Władysławem Kosiniakiem‑Kamyszem. Według rozmówców gazety, PiS powołuje się przy tym na oczekiwania USA. PSL miało nie traktować tych sugestii poważnie.
Najważniejsze informacje:
- "Rzeczpospolita" informuje o kolejnej propozycji PiS dla PSL: rząd techniczny z premierem Kosiniakiem‑Kamyszem.
- Według relacji PiS, za ofertą mają stać Amerykanie; PSL nie uznało tych gróźb za wiarygodne.
- Gazeta dodaje, że administracja Donalda Trumpa miała ostrzegać PiS przed współpracą z Grzegorzem Braunem.
"Rzeczpospolita" podaje, że ludowcy znów usłyszeli propozycję wejścia w rząd techniczny. Na jego czele miałby stanąć Władysław Kosiniak‑Kamysz. To - jak czytamy - co najmniej trzecia taka próba. Kluczowy element nowej odsłony to powoływanie się przez PiS na amerykańskie oczekiwania wobec układu władzy w Warszawie.
Amerykanie chcą rządu technicznego z PSL?
Według relacji opisywanych przez "Rzeczpospolitą", PiS miał argumentować, że "tego chcą Amerykanie", a w razie odmowy szef MON mógłby zostać odcięty od kontaktów z Pentagonem i Białym Domem. Gazeta wskazuje, że PSL nie potraktowało tych gróźb poważnie, przypominając, iż współpraca szefa MON z USA ma przebiegać bez zastrzeżeń.
Z ustaleń dziennika wynika jednocześnie, że administracja Donalda Trumpa miała subtelnie ostrzegać sam PiS przed potencjalnym zbliżeniem z Grzegorzem Braunem. "A to sprawia, że pogłoski o rzekomym zaangażowaniu USA w "odwrócenie sojuszy” w Polsce i powołanie bardziej sprzyjającego sobie rządu nie brzmią zupełnie absurdalnie" - napisała "Rzeczpospolita".
Do doniesień odniósł się minister Motyka w programie Tłit. - Nie znam takich polityków PiS-u, którzy z taką ofertą by przyszli i nie znam tych Amerykanów - zapewnił minister energii.