Pendolino aż całe się trzęsło. "Ludzie patrzyli z przerażeniem"
- Telepało, jakby pociąg miał się wykoleić. Tak, jak w samolocie podczas turbulencji. Pendolino aż całe się trzęsło – mówi Piotr, który w czwartek 12 lutego podróżował pociągiem EIP (pendolino) do Gdyni. Na dowód przesłał naszej redakcji nagranie. PKP w odpowiedzi na pytania Wirtualnej Polski przyznało, że wie o problemie.
Na 23 sekundowym nagraniu, które otrzymała nasza redakcja, widzimy, jak fotele i elementy wyposażenia w pendolino mocno wibrują. Towarzyszy temu bardzo duży hałas.
- Przez ponad minutę telepało całym składem, tak jakby pociąg miał się zaraz wykoleić. Przypominało to turbulencje podczas lotu samolotem. Zdezorientowani ludzie patrzyli z przerażeniem na siebie, ale zachowywali spokój – mówi Piotr.
Pociąg EIP (pendolino) wyruszył z Krakowa o 16.46, a w Gdyni planowo miał być o godz. 22:27. Skład do miasta docelowego dotarł bez większych opóźnień. Jak relacjonuje Piotr, trzęsło, kiedy pociąg był w okolicach Nasielska, była godzina 20.04.
Redakcja WP dotarła do relacji innych pasażerów regularnie kursujących tą trasą. Jak twierdzą, podobna sytuacja zdarza się w tym samym miejscu w innych pociągach.
- Tydzień temu jechaliśmy tą trasą, tylko że w stronę Warszawy. Pociągiem tak trzęsło, że nie wiedzieliśmy co się dzieje – relacjonują z kolei Maciej i Karolina.
"Zjawisko jest nam znane"
O sprawę zapytaliśmy zarówno PKP Polskie Linie Kolejowe, jak i PKP InterCity.
"Zjawisko drgań na ośmiokilometrowym odcinku Nasielsk – Modlin jest nam znane. Ma ono wpływ na komfort podróży, ale jest bezpieczne. Wspólnie z zarządcą infrastruktury i producentem pociągów przeprowadzamy regulację zarówno toru, jak i pojazdu, które wyeliminują ten problem" – przekazało biuro prasowe PKP IC.
Polskie Linie Kolejowe tak odniosły się do sprawy:
"Zdarzenie z 12 lutego zostało zgłoszone Polskim Liniom Kolejowym S.A. W związku z tym uruchomione zostały odpowiednie procedury mające na celu identyfikację przyczyn oraz wyeliminowanie zjawiska. Rozważamy dwie przyczyny zaistniałej sytuacji: usterki w części biegowej składu, czyli np. kołach, wózku pod podwoziem lub usterki związanej z tzw. wężykowaniem taboru, które wynika z oddziaływania pojazdu na tor. Zjawisko to nie zagraża bezpieczeństwu prowadzenia ruchu, może jednak wpływać na płynność jazdy.
Zauważenie podobnej sytuacji należy każdorazowo zgłosić kierownikowi pociągu, który następnie przekaże informację do dyżurnego ruchu oraz właściwego kierownictwa sekcji.W sprawie prowadzone są działania diagnostyczne. Dotychczas wykonane badania toru nie wykazały nieprawidłowości. Wymieniono również podkładki podszynowe, jednak nie doprowadziło to do całkowitego wyeliminowania zjawiska. 17 lutego zaplanowane jest spotkanie z przewoźnikiem – Intercity w celu przeprowadzenia dalszych analiz i ustalenia kolejnych kroków".