Pełczyńska-Nałęcz pisze do działaczy: "za chwilę z Polski 2050 nie zostanie cegła na cegle"

"Kochani, ja nie wiem, o co chodzi. Ale patrzę na te wszystkie coraz bardziej zapętlające się spory prawno-osobowe z głębokim niepokojem. Konflikt eskaluje i za chwilę z Polski 2050 nie zostanie cegła na cegle" - przestrzega Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w odezwie rozesłanej do działaczy partii. Jednocześnie minister funduszy ponawia propozycję współprzewodniczenia partii z Pauliną Hennig-Kloską. Rośnie też gniew obu frakcji względem Hołowni.

In Krynica-Zdroj, Poland, on October 29, 2025, Katarzyna Pelczynska-Nalecz, Minister of Funds and Regional Policy, and Mateusz Morawiecki, former Prime Minister and Law and Justice MP, participate in a panel discussion at the Krynica Forum 2025. The Krynica Forum is one of the largest and most important conference events in Poland. During numerous panels, experts, politicians, local government officials, and entrepreneurs discuss topics including the development, economy, and defense of Poland and Europe. The emphasis is on dialogue and the exchange of views to find concrete solutions. (Photo by Klaudia Radecka/NurPhoto via Getty Images)Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Tomasz Żółciak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Wirtualna Polska dotarła do treści wiadomości, jaką na jednym z komunikatorów rozesłała do działaczy Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ubiegająca się o przejęcie przewodnictwa partii po Szymonie Hołowni.

Minister funduszy przestrzega przed rozkręcającą się spiralą wewnętrznych konfliktów w partii, które coraz częściej stają się konfliktami medialnymi:

"Kochani ja nie wiem, o co chodzi. Ale patrzę na te wszystkie coraz bardziej zapętlające się spory prawno-osobowe z głębokim niepokojem. Konflikt eskaluje i za chwilę z Polski 2050 nie zostanie cegła na cegle. A przypominam, to nie jest projekt mój, Szymona, Oli, Pawła, posłów czy ministrów, ale projekt tysięcy ludzi w całej Polsce. Ludzi którzy włożyli w naszą partię i ruch masę swojego czasu, marzeń. Ci ludzie patrzą na nas dziś wierząc, że potrafimy się dogadać. Potrafimy się wznieść ponad własne podziały dla dobra wspólnego" - pisze Pełczyńska-Nałęcz.

Jednak współprzewodnictwo?

W dalszej części wraca do propozycji podziału władzy ze swoją rywalką, minister klimatu Pauliną Hennig-Kloską:

"Jak wiecie, zaproponowałam Paulinie współprzewodnictwo. To jest rozwiązanie demokratyczne (bo oparte na wynikach wyborów) i szybko realizowalne prawnie. To jest rozwiązanie, które dosłownie zmusi strony do porozumienia się. Rozwiązanie, które zakończyłoby wojny w duchu, kto kogo "pokona". Takie lub podobne rozwiązania z sukcesem działa/ działały w wielu partiach (SPD, Zieloni, ale też Konfederacja czy w pewnym momencie Lewica). Rozwiązanie, które te partie uchroniło przed rozpadem i pozwoliło im iść z sukcesem do przodu".

O tym, że Pełczyńska-Nałęcz oferowała się już z koncepcją wspólnego rządzenia partią razem z Hennig-Kloską, pisaliśmy w Wirtualnej Polsce jako pierwsi. Wówczas pojawiły się komentarze, także w szeregach Polski 2050, że to może być odebrane jako przejaw słabości - gdyby Pełczyńska-Nałęcz była pewna wygranej, wówczas grałaby o wszystko, zamiast oferować rywalce podział tortu. Z tym argumentem minister funduszy postanowiła się także rozprawić w odezwie do działaczy partii.

"Doszły do mnie głosy, że niektórym moja propozycja wydaje się objawem słabości. To smutne. Czy naprawdę w ruchu, który powstał na DNA antypolaryzacji, porozumienia i dialogu - realizowanie tych wartości w praktyce zaczyna być uważane za słabość?! Czy naprawdę ktoś uważa, że droga ku wojnie - to przejaw siły? Silni liderzy budują, nie niszczą. Silni liderzy potrafią namówić swoje otoczenie do zaniechania radykalizmów. Silni liderzy dla dobra wspólnego potrafią zrobić krok do tyłu. Tak rozumiem siłę w polityce. Tak rozumiała ją od początku Polska 2050. Szanuję Paulinę, wierzę, że naszą podwójną siłą pociągnęłybyśmy to do przodu. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie z nadzieją, że potrafimy znaleźć w sobie tę siłę aby się pogodzić. Póki jeszcze jest na to czas" - kończy swój wpis Pełczyńska-Nałęcz.

Stronnik minister funduszy tłumaczy, że powrót do propozycji współprzewodnictwa to nie strach przed przegraną, tylko próba zabezpieczenia partii przez jej rozłamem po rozstrzygniętych wyborach. - Jesteśmy policzeni, mamy większość i Katarzyna to wygra - przekonuje rozmówca.

Konflikty wewnątrz partii

Ale propozycja ta nie spotyka się wciąż z ciepłym przyjęciem. - Współprzewodnictwo? To byłoby fałszywe i nieprawdziwe. Trzeba skończyć te wybory. Paulina nie zejdzie z obranej ścieżki i nie ugnie się pod ciężarem Hołowni.

To, co na ten moment łączy obie frakcje, to coraz większa niechęć w stosunku do obecnego lidera, Szymona Hołowni. Oskarżany jest on o torpedowanie wyborów i nieprzyjmowanie do wiadomości, że stracił już dotychczasowy wpływ na losy partii. Liderowi Polski 2050 zarzucane jest, że miał coś wspólnego z dzisiejszym trzęsieniem ziemi w partii, związanym z próbą doprowadzenia przez Aleksandrę Leo do wyboru składu nowej Rady Krajowej, której kadencja wygasła 21 stycznia. Za karę przewodniczący klubu pozbawił ją funkcji I wiceprzewodniczącego i powołał na to stanowisko posła Romowicza, uważanego za zwolennika Hołowni.

- Oni chcą się po prostu wybrać. Złożyli wniosek do przewodniczącego klubu. On powinien być rozpatrzony niezwłocznie. Ale przewodniczącego Śliza nie ma ze względów osobistych. Ola faktycznie puściła więc obiegiem uchwałę o przystąpieniu do procesu głosowania. I na tym miał polegać "pucz", jak nazywają to tzw. szymonici - relacjonuje rozmówca z Polski 2050.

- Hołownia już tak buja tą łajbą, że wszystkim chce się wymiotować - słyszymy od rozmówcy związanego z frakcją Pauliny Hennig-Kloski. - To on na radzie krajowej powiedział "albo ja, albo zgliszcza". To on najbardziej podzielił tę partię, gdy jego nie było w grze, były same pozytywne emocje w kampanii - dodaje rozmówca.

Podobną krytykę słyszymy ze strony zwolennika Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. - Hołownia okropnie manipuluje. To nie jest walka frakcji dwóch kandydatek. To jest awantura inspirowana przez samego przewodniczącego przeciwko ludziom Katarzyny i Pauliny. Jego celem jest utrzymanie się u władzy za wszelką cenę - przekonuje rozmówca.

Sam Hołownia twierdzi, że dąży do uspokojenia nastrojów w partii i przypomina, kto - póki co - jest jej szefem. - To jest nadal Polska 2050 Szymona Hołowni - nie Ryszarda Petru, nie Pauliny Hennig-Kloski, nie Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz - zaznaczył w czwartek w rozmowie z dziennikarzami. - Ta kampania, ta polaryzacja, to rozbicie ruchu, niewielkiego w sumie, na dwa do tego stopnia zwalczające się obozy, przesycone wzajemną agresją, nienawiścią, to jest zagrożenie nie tylko dla naszej partii, ale my jesteśmy jednym z filarów koalicji - zauważył.

Tomasz Żółciak, dziennikarz WP.plMoney.pl

Wybrane dla Ciebie
Trump ostrzega państwa NATO. "USA nigdy nie zapomni"
Trump ostrzega państwa NATO. "USA nigdy nie zapomni"
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki
Ogródki pod blokiem. Co warto wiedzieć?
Ogródki pod blokiem. Co warto wiedzieć?
Jest najnowsza prognoza pogody. Wiemy, kiedy w Polskę uderzy prawdziwy gorąc
Jest najnowsza prognoza pogody. Wiemy, kiedy w Polskę uderzy prawdziwy gorąc
CBA zatrzymało troje notariuszy. Chodzi o przejęcie niemal 50 mln zł
CBA zatrzymało troje notariuszy. Chodzi o przejęcie niemal 50 mln zł
Czarne chmury nad Braunem. Parlament Europejski zdecydował
Czarne chmury nad Braunem. Parlament Europejski zdecydował
Uzależniła się od social mediów. Wygrała w sądzie z Metą i YouTube
Uzależniła się od social mediów. Wygrała w sądzie z Metą i YouTube
Surowsze kary. Minister zapowiada dokręcenie śruby pijanym kierowcom i dezinformatorom
Surowsze kary. Minister zapowiada dokręcenie śruby pijanym kierowcom i dezinformatorom
Komitet Noblowski pokaże listę prezentów. To pokłosie afery Epsteina
Komitet Noblowski pokaże listę prezentów. To pokłosie afery Epsteina
Autobus runął do rzeki. Nagranie z dramatycznego wypadku w Bangladeszu
Autobus runął do rzeki. Nagranie z dramatycznego wypadku w Bangladeszu