PE reaguje na protesty w Iranie. Dyplomaci z zakazem
Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola ogłosiła zakaz wstępu irańskim dyplomatom do budynków PE, tym samym potępiając reżim za represje wobec Irańczyków.
Najważniejsze informacje:
- Przewodnicząca PE: trzeba się przeciwstawić legitymizacji reżimu
- Komisja Europejska rozważa nowe sankcje wobec Iranu
- Protesty w Iranie przekształciły się z ekonomicznych w polityczne
Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola poinformowała w poniedziałek w serwisie X, że zakazała wstępu do wszystkich budynków PE pracownikom dyplomatycznym i innym przedstawicielom Islamskiej Republiki Iranu.
Szefowa PE: Nie może być mowy o kontynuowaniu
Metsola wskazała, że Parlament Europejski nie będzie przyczyniać się do legitymizacji reżimu, który utrzymuje się u władzy dzięki torturom, represjom i morderstwom. - Nie może być mowy o kontynuowaniu dotychczasowej polityki - stwierdziła. Szefowa PE podkreśliła również, że dzielni obywatele Iranu walczą o swoje prawa i wolność.
Także w poniedziałek Komisja Europejska poinformowała, że jest otwarta na nałożenie na Iran nowych, surowszych sankcji za brutalne tłumienie przez władze demonstracji.
Zgodnie z danymi organizacji broniących praw człowieka, w trwających już trzeci tydzień demonstracjach zginąć miało ponad 500 protestujących, a niemal 10 700 osób zostało zatrzymanych. Wprowadzona przez władze Iranu blokada łączności trwa już ponad trzy dni.
Tymczasem prezydent USA Donald Trump stwierdził w ostatnich dniach, iż jego administracja rozważa możliwość interwencji militarnej w obliczu masowych protestów antyrządowych w Iranie.
USA nie wykluczają interwencji w Iranie
Doczekał się już odpowiedzi Teheranu. Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf powiedział, że wojsko udzieli Trumpowi "niezapomnianej lekcji", jeśli spełni on groźby ataku na Iran.
- Wielki naród irański nigdy nie pozwolił wrogowi osiągnąć swoich celów - grzmiał, otoczony transparentami z hasłami "Śmierć Izraelowi, śmierć Ameryce". Jak dodał, "amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie oraz Izrael będą uzasadnionymi celami dla Iranu".
Najwyższy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei ostrzegł z kolei amerykańskich polityków, aby "zaprzestali oszustwa" i nie polegali na - jak to określił - "zdradzieckich najemnikach".
Chamenei podziękował również Irańczykom, którzy wzięli udział w poniedziałkowych prorządowych demonstracjach, podkreślając, że zgromadzenia te udaremniły rzekome zewnętrzne spiski wymierzone w kraj.
Źródła: PAP, WP, CNN