Owsiak przed finałem. "Nie pamiętam takiego momentu od trzech dekad"
Jerzy Owsiak szykuje Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy na niedzielny finał. Czy wszystko jest przygotowane? - Jest spokój. Nie pamiętam takiego momentu od trzech dekad. Wszystko poukładane. Po każdej burzy przychodzi cisza - mówi. Opowiedział też o zmianie swojej roli w fundacji.
W niedzielę 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tym roku odbywa się on pod hasłem "Zdrowe brzuszki naszych dzieci". W zbiórce na rzecz diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci weźmie udział 120 tys. wolontariuszy, zrzeszonych w niemal 1,7 tys. sztabach (w tym prawie stu zagranicznych). Pieniądze będzie można wrzucać również do wirtualnych puszek, tzw. e-skarbonek. Wystawiono też kilkadziesiąt tys. aukcji internetowych. Dla wspierających kwestę Fundacja przygotowała ponad 40 mln naklejek w formie czerwonych serduszek, które są od początku akcji symbolem WOŚP.
Jerzy Owsiak, pytany w wywiadzie dla PAP, czy fundacja jest już przygotowana do finału, odpowiedział: - Jest spokój. Nie pamiętam takiego momentu od trzech dekad. Wszystko poukładane. Po każdej burzy przychodzi cisza.
Owsiak przypomniał o hejcie i groźbach przed poprzednim finałem
Prezes Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przypomniał, że przed ubiegłoroczną imprezą Orkiestra mierzyła się z hejterskimi atakami, a on sam z groźbami. - Był to czas spędzony na komisariatach policji i wizytach funkcjonariuszy w fundacji, godziny spędzone na spisywaniu i sprawdzaniu protokołów w związku z groźbami, które otrzymywałem - mówił.
- Wszystko działo się w tym przedfinałowym wirze, nie miałem czasu ani nastroju, by bardziej skupić się na ludziach, którzy odwiedzali wtedy fundację - powiedział, dodając, że "teraz ma". - Zagaduję naszych gości, robimy sobie zdjęcia, nagrywamy się. Znowu jest fajnie - wyjaśnił.
Owsiak podkreślił jednak, że hejt wobec niego i fundacji skonsolidował ludzi przychylnych WOŚP-owi. - Stali się naszymi adwokatami, stoją za nami murem. Dostajemy mnóstwo wyrazów solidarności, a to jest dla mnie, dla nas, niezmiernie ważne.
Dodał, że oskarżenia, które w ubiegłym roku rzucano pod adresem WOŚP, jak brak transparentności, prowadzenie przez niego rodzinnego biznesu czy leasingowanie sprzętu szpitalom - nic z tego się nie potwierdziło. - Bo nie miało prawa się potwierdzić, to kłamstwa - powiedział.
Owsiak o zmianie roli w fundacji. "Rozmawiamy o tym codziennie"
Owsiak wspomniał także o planach dotyczących zmiany swojej roli w fundacji, dodając, że przygotowuje do tego zespół. - Kiedy powiedziałem publicznie o tym, że zamierzam zmienić swoją rolę w fundacji - ale to absolutnie nie jest rezygnacja, poczułem ulgę. Nie dlatego, że nie chcę już tego robić. Po prostu chcę na spokojnie, bez zaskoczeń, przygotować zespół do zmiany. I robię to - przekazał.
- Rozmawiamy o tym codziennie, ale nowy model jeszcze się klaruje. Wiem na pewno, że ma to być spokojne przejście i spokojna budowa nowego stylu pracy fundacji, nie rewolucja - podkreślił.
Na pytanie o to, czemu zamierza poświęcić się po wdrożeniu zmian, powiedział, że chciałby poświęcić swój czas dwóm pasjom - muzyce i malarstwu. - Tylko gotowość do tego wszystkiego musi się we mnie wślizgnąć. I na to robię miejsce - podsumował.