Ostre słowa Dudy o Tusku. "Wypchnięty z orbity decyzyjnej"
Były prezydent Andrzej Duda twierdzi, że Donald Tusk i Radosław Sikorski nie są dopuszczani do kluczowych rozmów o zakończeniu wojny w Ukrainie. - Na europejskiej scenie politycznej ewidentnie Donald Tusk ze swoimi kamratami został wypchnięty z orbity decyzyjnej - powiedział.
Najważniejsze informacje:
- Andrzej Duda ocenił, że Donald Tusk i Radosław Sikorski "nie są przy stole" rozmów o zakończeniu wojny w Ukrainie.
- Były prezydent chwali Karola Nawrockiego za relacje z USA i mówi o "awangardzie" zainteresowania Waszyngtonu Polską.
- Polska delegacja nie brała udziału w szczytach w Londynie i Genewie, w których uczestniczyli inni europejscy przywódcy.
W rozmowie z portalem wPolityce.pl były prezydent Andrzej Duda stwierdził, że część sojuszników przestała brać pod uwagę zdanie Polski ws. planu pokojowego dla Ukrainy. - A przecież nie udzieliliby żadnej pomocy bez naszych autostrad, naszych linii kolejowych i naszego lotniska - powiedział.
Duda przekonywał, że on sam blokował niektóre z proponowanych rozwiązań. Po zmianie władzy miał się jednak na nie zacząć zgadzać Donald Tusk. A to też doprowadziło do tego, że zaczęto go odsuwać od rozmów.
- Krzyczał, jaki to oni mają team, którego na forum europejskim nikt nie zdoła pokonać. No i rzeczywiście, nikt nie zdoła ich pokonać, ponieważ nie da się pokonać kogoś, kto nie istnieje w grze - powiedział Duda.
- Tusk i Sikorski zostali wyłączeni z jakiejkolwiek walki poprzez odsunięcie. To jest żałosne. Donald Tusk wziął na siebie załatwianie spraw europejskich, ale nie zapraszają go do stołu - mówił Duda, wskazując na brak obecności polskich przedstawicieli w rozmowach np. w Genewie.
"To jest realny problem"
Były prezydent pochwalił za to Karola Nawrockiego. Stwierdził, że to dzięki niemu Polska znajduje się "w awangardzie strategicznego zainteresowania Stanów Zjednoczonych". - To dowodzi skuteczności obecnej polityki naszego prezydenta i mojej polityki, która była realizowana przez ostatnie lata - mówił.
- Natomiast na europejskiej scenie politycznej ewidentnie Donald Tusk ze swoimi kamratami został wypchnięty z orbity decyzyjnej. I to jest realny problem - powiedział Duda.
Były prezydent podkreślał, że mimo sporu kompetencyjnego na linii rząd-prezydent, to środowisko premiera Donalda Tuska powinno naciskać na obecność w europejskich rozmowach.
- To on powinien tam być, skoro pchał się w te europejskie gremia. Pamiętam, jak próbował mnie eliminować i wyrywać kwestie bezpieczeństwa militarnego z naturalnej sfery kompetencji prezydenta. Skoro więc tak ochoczo przyjął na siebie obowiązki reprezentowania Polski na forum europejskim, to niech je realizuje. A tymczasem fakty są takie, że zarówno on, jak i minister Radosław Sikorski, nie tylko nie są obecni przy stole, ale znajdują się w ogóle poza salą, nie dostają zaproszenia, nie rozmawia się z nimi - powiedział Duda.
Źródło: wPolityce.pl