Ostre słowa Czarzastego. "Z głupotą się nie dyskutuje"
- Wczoraj ponoć był pan milczący na RBN? - z takim pytaniem do marszałka Sejmu zwróciła się Agnieszka Gozdyra. - Z głupotą się nie dyskutuje - odparł krótko Włodzimierz Czarzasty.
- Panie Marszałku, mówi pan, że z głupotą trudno dyskutować. No to otwartym tekstem, o kim pan mówi w taki sposób? - dopytywała Gozdyra.
- O głupocie, czyli nawet nie o głupocie, ale o naciąganiu tematów, które są ciągnięte nie po to, żeby ludziom opowiedzieć o czymś, tylko po to, żeby coś konkretnego załatwić - stwierdził Czarzasty i dodał, że chodzi o to, by "Czarzasty podał się do dymisji".
- Ja nie podam się do dymisji. Obserwowałem już tego typu sytuacje, obserwowałem używanie teczek wobec ludzi, obserwowałem to, co się mówiło o ludziach. Nie chcę się porównywać do Józefa Oleksego w żaden sposób, ale przecież jego sprawa również się zaczęła od oszczerstw, od zarzutów. A pan prezydent Wałęsa potem, jak pamiętacie państwo, go za to wszystko przepraszał - przypomniał marszałek Sejmu.
"Nie chcę być stroną ustawki"
Prowadząca program zapytała o zdjęcie z kefirem, które po Radzie Bezpieczeństwa Narodowego marszałek zamieścił na swoim profilu na platformie X. Okrasił je komentarzem, że "ustawka się nie udała".
- Dwie osoby miały do tego bardzo konkretny stosunek i wyraziły ten stosunek. Pierwszą osobą był pan premier Donald Tusk, któremu dziękuję bardzo za wsparcie, który powiedział, że nie będę uczestniczył w trzecim punkcie, bo nie będę uczestniczył w ustawce - wyjawił marszałek. Dodał, że ponieważ jego ta sprawa dotyczyła, to musiał uczestniczyć w tym spotkaniu.
- Właściwe osoby złożyły wyjaśnienia, czyli pan minister Siemoniak i pan minister Kierwiński, ja nie musiałem się do tego odnosić i nie odniosłem. Bo ja po prostu nie chcę być stroną ustawki - dodał.
Gozdyra zapytała marszałka, czy zgodnie ze swoimi wcześniejszymi zapowiedziami zadał prezydentowi pytania dotyczącego jego przeszłości. - Nie mogę informować, jak przebiegała ta rada... stwierdził Czarzasty. Dopytywany przyznał jednak, że pytanie takie padło.
Źródło: Polsat News