Oscypek z Chin czy prosto z bacówki? Sprawdziliśmy, czy Polacy ufają pamiątkom z Podhala
Kupując wełniany sweter lub tradycyjny ser na zakopiańskich Krupówkach, często zastanawiamy się nad ich autentycznością. Najnowsze badanie dla Wirtualnej Polski pokazuje, że mimo wielu ostrzeżeń przed podróbkami, wciąż darzymy regionalnych sprzedawców dużym kredytem zaufania.
Najważniejsze informacje:
- 72 proc. Polaków nigdy nie kupowało produktów regionalnych na Podhalu.
- Spośród tych, którzy kupowali np. sery, wełnę czy pamiątki, aż 64 proc. ufało, że były one autentyczne i polskie.
- Prawie co trzeci Polak odpowiedział jednak, że raczej nie wierzy w oryginalność pamiątek, a 5 proc. jest przekonana o braku ich autentyczności.
Zapytaliśmy Polaków, kiedykolwiek kupowali produkty regionalne na Podhalu, np. sery, wełnę czy pamiątki. 72 proc. ankietowanych odpowiedziała przecząco. Jedynie 28 proc. potwierdziło takie zakupy.
Sondaż. Większość Polaków wierzy w wiarygodność pamiątek z Podhala
Według badania przeprowadzonego przez Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna, większość z osób, które kupowały podhalańskie produkty, wierzy w ich oryginalność. Łącznie aż 64 proc. respondentów ufa, że kupowane przez nich sery czy wyroby z wełny są autentyczne i polskie. W tej grupie 6 proc. badanych jest o tym zdecydowanie przekonanych, natomiast 58 proc. wybiera opcję "raczej ufam".
Sceptycyzm wykazuje jednak spora grupa turystów. Co trzeci Polak (31 proc.) raczej nie ufa autentyczności pamiątek, a 5 proc. jest zdecydowanie przekonanych, że ma do czynienia z podróbkami. Łącznie brak zaufania do oryginalności podhalańskich towarów deklaruje 36 proc. ankietowanych.
Dane te sugerują, że choć większość z nas kupuje pamiątki z optymizmem, to świadomość istnienia podróbek na rynku jest wyraźna.
Badanie zostało przeprowadzone dla Wirtualnej Polski przez Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna w dniach 16-19.01.2026 r. metodą CAWI na próbie n=1063 osób.