Orban polecił wezwać ambasadora Ukrainy. Poważny zarzut
Szef MSZ Węgier ma wezwać na rozmowę ambasadora Ukrainy. Takie polecenie swojemu ministrowi wydał premier Viktor Orban. Szef węgierskiego rządu zarzuca Kijowowi rzekomą ingerencję w proces wyborczy na Węgrzech.
Najważniejsze informacje:
- Viktor Orban polecił ministrowi spraw zagranicznych Peterowi Szijjarto wezwanie ambasadora Ukrainy.
- Premier mówi o rzekomym skoordynowanym działaniu mającym na celu ingerencję w wybory na Węgrzech.
- W tle jest spór o pomoc UE dla Ukrainy i ostre słowa Wołodymyra Zełenskiego pod adresem Orbana.
Premier Viktor Orban poinformował, że węgierskie służby przeanalizowały najnowsze działania, które - jak stwierdził - "wpisują się w próbę wpływu na kwietniowe wybory". Podkreślił, że chodzi o bezpieczeństwo procesu wyborczego i suwerenność kraju.
Orban polecił, by ambasador Ukrainy został wezwany niezwłocznie. - Suwerenność i interesy Węgier będą chronione - oświadczył.
Premier Węgier dodał, że ukraińscy przywódcy, w tym "sam prezydent", mieli formułować groźne i obraźliwe wypowiedzi pod adresem Budapesztu. Nie wskazał jednak konkretnych oświadczeń.
W zeszłym tygodniu w Davos Wołodymyr Zełenski ostro skrytykował Orbana. - Żyje z europejskich pieniędzy, próbując jednocześnie sprzedać europejskie interesy. To, że czuje się komfortowo w Moskwie, nie oznacza, że powinniśmy pozwolić, aby europejskie stolice stały się małymi Moskwami - mówił prezydent Ukrainy.
Orban zaostrza kurs wobec Ukrainy. Chce wezwania ambasadora
W tle decyzji węgierskiego rządu toczy się kampania przed wyborami parlamentarnymi zaplanowanymi na 12 kwietnia. W ostatnich dniach władze w Budapeszcie zaostrzyły retorykę wobec Ukrainy i Unii Europejskiej. Gabinet Orbana zarzuca też głównej partii opozycyjnej TISZA reprezentowanie interesów ukraińskich na Węgrzech.
Rząd węgierski sprzeciwia się finansowej i wojskowej pomocy UE dla Ukrainy oraz jej aspiracjom członkowskim w Unii.