ONZ, USA i Chiny popierają rozejm Tajlandia-Kambodża. Pekin oferuje mediacje
Sekretarz generalny ONZ, amerykański szef dyplomacji i władze Chin pozytywnie oceniły 72-godzinne zawieszenie broni na granicy Tajlandii i Kambodży. Pekin zapowiada rozmowy Wanga Yi z ministrami obu państw.
Ogłoszony nad ranem rozejm kończy ok. trzy tygodnie intensywnych walk na pograniczu. Według danych oficjalnych zginęło co najmniej 47 osób, a ponad milion cywilów zostało wysiedlonych. Zawieszenie broni obowiązuje od południa czasu lokalnego przez 72 godziny.
Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres nazwał porozumienie krokiem ku trwałemu pokojowi. "To pozytywny krok w kierunku złagodzenia cierpień ludności cywilnej, zakończenia trwających działań wojennych i stworzenia warunków sprzyjających ustanowieniu trwałego pokoju" - przekazał rzecznik ONZ Stephane Dujarric.
Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Volker Tuerk wyraził satysfakcję z rozejmu. "Dotknięte konfliktem społeczności i migranci muszą otrzymać wszelką niezbędną pomoc, aby bezpiecznie powrócić do swoich domów" - poinformowało biuro komisarza we wpisie na platformie X.
Jest poparcie Rubio
Szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio poparł porozumienie i zaapelował o natychmiastowe wykonanie jego postanowień. "Wzywamy strony do wdrożenia uzgodnień i kontynuowania rozmów" - przekazano w oświadczeniu Departamentu Stanu.
Chiny zapowiedziały rozmowy Wanga Yi z ministrami Tajlandii i Kambodży w prowincji Yunnan, z udziałem przedstawicieli armii. "To pokazuje, że dialog i konsultacje są praktycznymi i skutecznymi sposobami rozwiązywania złożonych sporów" - napisało chińskie MSZ. Pekin zadeklarował gotowość dalszej mediacji.