Oczy świata skierowane znów na USA. Co z planem pokojowym? "Zadanie jest jasne"

Delegacja Ukrainy pod przewodnictwem Rustema Umierowa jest w drodze do Stanów Zjednoczonych – napisał Wołodymyr Zełenski w serwisie X. Przedstawiciele Ukrainy mają rozmawiać m.in. z wysłannikiem Trumpa, Stevem Witkoffem. Prezydent Ukrainy podkreślił, jakie mają zadanie.

Wołodymyr Zełenski Wołodymyr Zełenski i Rustem Umierow
Źródło zdjęć: © East News
Katarzyna Bogdańska

Wołodymyr Zełenski poinformował, że sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Rustem Umierow, który kieruje ukraińską delegacją, wyruszył do USA wraz z zespołem.

Prezydent podkreślił, że Umierow złożył dziś raport, a zadanie misji jest jasno określone: szybkie i merytoryczne wypracowanie ustaleń. Wpis wskazuje na priorytet prac delegacji w kontekście współpracy z Amerykanami.

"Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy oraz szef ukraińskiej delegacji Rustem Umierow, razem z zespołem, jest już w drodze do Stanów Zjednoczonych" - napisał Wołodymyr Zełenski w serwisie X.

Mocny głos Polski w PE. "Gracie w orkiestrze Putina"

"Rustem przedstawi dziś raport, a zadanie jest jasne: szybko i merytorycznie wypracować kroki niezbędne do zakończenia wojny. Ukraina kontynuuje współpracę ze Stanami Zjednoczonymi w jak najbardziej konstruktywny sposób i oczekujemy, że rezultaty spotkań w Genewie zostaną teraz wypracowane w Stanach Zjednoczonych. Z niecierpliwością oczekuję raportu naszej delegacji po jej pracach w najbliższą niedzielę. Ukraina działa na rzecz godnego pokoju" - podkreślił Zełenski.

"Plan pokojowy". USA naciskają

Administracja prezydenta USA przedstawiła w ubiegłym tygodniu Ukrainie liczący 28 punktów plan pokojowy, naciskając, by został on zaakceptowany najpóźniej do czwartku - 27 listopada. Według doniesień medialnych plan ten obligowałby Kijów m.in. do nieprzystępowania do NATO, ograniczenia liczebności wojsk do 600 tys. żołnierzy oraz oddania Rosji części terytorium.

W minioną niedzielę w Genewie odbyły się rozmowy delegacji USA i Ukrainy, poświęcone porozumieniu, bazującemu na 28-punktowym planie, który miał zostać opracowany przez przedstawicieli przywódców USA i Rosji – Witkoffa i Kiriłła Dmitrijewa. W Szwajcarii spotkali się sekretarz stanu USA Marco Rubio i – po stronie ukraińskiej - Jermak.

Kijów zakomunikował, że pierwotny projekt planu pokojowego został tam zmieniony i obecnie dokument zawiera 19 punktów.

W czwartek w rozmowie z magazynem "Atlantic" Jermak powiedział, że Ukraina nie odda Rosji terytorium. Jak podkreślił, Kijów jest gotowy, by rozmawiać o linii demarkacyjnej, wyznaczającej terytorium kontrolowane przez obie strony. - Nikt przy zdrowych zmysłach nie podpisałby dzisiaj dokumentu o zrzeczeniu się terytorium - oświadczył Jermak. - Dopóki Zełenski jest prezydentem, nikt nie powinien liczyć na to, że oddamy terytorium. Nie zrzeknie się terytorium - podkreślił.

Magazyn "Atlantic" twierdzi, że ukraińskie stanowisko przed następną rundą konsultacji znacząco ograniczy przestrzeń do osiągnięcia pokoju przez negocjatorów. Rosja nie wysyła żadnych sygnałów, mogących świadczyć o tym, że może wycofać się ze swojego żądania dotyczącego ukraińskiego terytorium, w tym niebędącego pod kontrolą jej armii. Mimo tego, że negocjatorom udało się poczynić postępy w ostatnich dniach, w kluczowej kwestii terytorium mają nadal odmienne zdania. W tym zakresie stanowiska Rosji i Ukrainy wydają się trudne, jeśli nie niemożliwe, do pogodzenia.

Projektu planu pokojowego opublikowanego w ubiegłym tygodniu przez serwis Axios zakłada m.in., że Krym, obwody ługański i doniecki byłyby uznane za de facto rosyjskie, w tym przez USA. Ukraińskie siły miałyby wycofać się z części obwodu donieckiego, którą obecnie kontrolują, a strefa wycofania byłaby uznana byłaby za neutralną zdemilitaryzowaną strefę buforową, uznaną na arenie międzynarodowej za terytorium należące do Federacji Rosyjskiej. Rosyjskie siły miałyby nie wkroczyć do tej zdemilitaryzowanej strefy.

Wybrane dla Ciebie
Uderzyli po raz drugi, by dobić rannych? Niepokojące doniesienia
Uderzyli po raz drugi, by dobić rannych? Niepokojące doniesienia
Znów wyją syreny w Kijowie. Alert w kilku obwodach
Znów wyją syreny w Kijowie. Alert w kilku obwodach
Sikorski: Polska nie będzie kupczyć ukraińskimi ziemiami
Sikorski: Polska nie będzie kupczyć ukraińskimi ziemiami
Wyniki Lotto 29.11.2025 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 29.11.2025 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wenezuela odpowiada Trumpowi. "Kolonialna groźba”
Wenezuela odpowiada Trumpowi. "Kolonialna groźba”
Ostrzeżenia przed gęstą mgłą w Polsce. IMGW alarmuje
Ostrzeżenia przed gęstą mgłą w Polsce. IMGW alarmuje
Spotkanie Zełenskiego i Macrona. Porozmawiają o trwałym pokoju
Spotkanie Zełenskiego i Macrona. Porozmawiają o trwałym pokoju
Rozmowy pokojowe. "WSJ": Rosja i USA mają plany biznesowe
Rozmowy pokojowe. "WSJ": Rosja i USA mają plany biznesowe
Sikorski skieruje list do Nawrockiego. Chce "uświadomić"
Sikorski skieruje list do Nawrockiego. Chce "uświadomić"
Rosja wysyła ich na front. Nazywają ich "wielbłądami"
Rosja wysyła ich na front. Nazywają ich "wielbłądami"
Dramat w Strefie Gazy. Już 70 tysięcy ofiar wojny
Dramat w Strefie Gazy. Już 70 tysięcy ofiar wojny
Zwolnienia w kopalni Silesia? 700 osób zagrożonych
Zwolnienia w kopalni Silesia? 700 osób zagrożonych
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości