WAŻNE
TERAZ

Oto "11" na dziś? Jedna niewiadoma w składzie

Obchodzili unijne sankcje. W tle produkty z Rosji i Białorusi

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku prowadzi śledztwo dotyczące naruszania unijnych sankcji na produkty drzewne z Rosji i Białorusi. Zatrzymano pięć osób podejrzanych o obchodzenie zakazów.

Prokuratura prowadzi śledztwo dotyczące naruszania unijnych sankcji na produkty drzewne z Rosji i BiałorusiProkuratura prowadzi śledztwo dotyczące naruszania unijnych sankcji na produkty drzewne z Rosji i Białorusi
Źródło zdjęć: © EastNews | Wojciech Strozyk/REPORTER
Szymon Michalski

Najważniejsze informacje:

  • Zatrzymano pięciu podejrzanych o naruszanie unijnych sankcji.
  • Śledztwo dotyczy zakazu importu produktów drzewnych z Rosji i Białorusi.
  • Podejrzanym grozi kara od trzech do 30 lat więzienia.

Postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku we współpracy z Morskim Oddziałem Straży Granicznej i Pomorskim Urzędem Celno-Skarbowym dotyczy naruszania sankcji unijnych na produkty drzewne importowane z Rosji i Białorusi.

Śledztwo ujawniło, że w latach 2022-2024 podmioty z Pomorza obchodziły zakazy poprzez fałszywe oznaczanie towarów jako pochodzących z Kazachstanu i Turcji.

Jakie działania były podejmowane?

Podejrzenia wobec zatrzymanych dotyczą wykorzystywania różnorodnych mechanizmów obronnych. Pomimo zakazów, produkty drzewne trafiały na rynek europejski dzięki fałszowaniu dokumentów oraz nielegalnym umowom. Śledztwo wsparte było dowodami z Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych oraz Komisji Europejskiej.

18 grudnia zatrzymano pięć osób: Franciszka B., Mariana K., Piotra K. oraz obywateli Rosji, Aleksandra P. i Sergeya M. Prokurator przedstawił im zarzuty związane z naruszeniem sankcji oraz innymi przestępstwami związanymi z nielegalnym sprowadzaniem towarów.

Czy podejrzani pozostaną na wolności?

Pomimo licznych dowodów przedstawionych przez prokuratora, Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe odmówił zastosowania tymczasowego aresztowania. Jak wyjaśniono, zgromadzone materiały nie wskazują na bezpośrednie zagrożenie zakłócenia postępowania przez podejrzanych.

Prokurator złożył zażalenie na decyzję sądu, podkreślając, że zarzuty wobec zatrzymanych mogą skutkować karą pozbawienia wolności od trzech do 30 lat. Prokuratura nie wyklucza dalszych działań, prowadzących do ustaleń odnoszących się do kolejnych podejrzanych.

Źródło: gov.pl

Wybrane dla Ciebie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości