Trump wraca do 2020 roku. "Żałuję, że nie wysłałem Gwardii Narodowej"
Donald Trump wyraził żal, że nie wysłał Gwardii Narodowej do zabezpieczenia urn wyborczych w 2020 roku, co według niego mogło ujawnić fałszerstwa. W wywiadzie dla "The New York Timesa" prezydent stwierdził też, że wybory w USA są "bardzo nieuczciwe".
Najważniejsze informacje:
- Donald Trump wyraził żal, że nie wykorzystał Gwardii Narodowej do kontroli urn wyborczych w 2020 roku.
- Podkreślił, że wybory w USA są według niego "bardzo nieuczciwe".
- Trump wyraził również chęć całkowitego zabronienia głosowania korespondencyjnego.
W wywiadzie dla "The New York Timesa", prezydent USA Donald Trump oświadczył, że żałuje niewysłania Gwardii Narodowej do zabezpieczenia urn wyborczych w czasie wyborów w 2020 roku, co jego zdaniem mogło ujawnić potencjalne fałszerstwa.
Pytany z kolei o, czy uszanuje wynik listopadowych wyborów połówkowych, Trump powiedział, że "zawsze szanuje wybory", ale dodał, że w każdych dochodziło do oszustw, w tym tych wygranych przez niego w 2024 roku.
Trump: Oni oszukiwali w ostatnich wyborach
Trump jest zdania, że oni (jego rywale-red.) oszukiwali w ostatnich wyborach, ale on sprawił, że "zwycięstwo było w nich zbyt duże, aby (mogli-red.) je sfałszować".
Wówczas dziennikarz gazety przypomniał mu, że w przeszłości groził wysłaniem wojsk Gwardii Narodowej, by zająć urny wyborcze, Trump odparł, że "powinien był to zrobić", choć przyznał, że żołnierze mogliby nie mieć wystarczającego rozeznania, by wykryć metody fałszowania wyborów przez demokratów.
Trump wyraził również chęć całkowitego zabronienia głosowania korespondencyjnego, bo stwierdził, że wiąże się ono z oszustwami, choć sprawa ta leży w gestii władz stanowych.
Pomimo wielokrotnych twierdzeń Donalda Trumpa o fałszerstwach wyborczych, jak dotąd żadne z nich nie zostały potwierdzone. W 2023 roku telewizja Fox News zgodziła się zapłacić niemal 800 mln dolarów odszkodowania firmie Dominion Voting Systems, producentowi maszyn do głosowania, w związku z powtarzaniem przez stację tez Trumpa i jego doradców o rzekomych nieprawidłowościach.