Niemowlę zmarło w szpitalu. Są zarzuty
Rejestratorka medyczna ze szpitala w Brodnicy w woj. kujawsko-pomorskim została oskarżona w związku ze śmiercią miesięcznego niemowlęcia. Prokuratura zarzuca jej, że nie skierowała dziecka na SOR, co mogło opóźnić niezbędną pomoc.
Najważniejsze informacje:
- Prokuratura oskarżyła rejestratorkę medyczną z Brodnicy o niedopełnienie obowiązków.
- Izabela R. nie skierowała niemowlęcia na SOR, co mogło wpłynąć na jego szanse na przeżycie.
- Rejestratorce grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.
Prokuratura skończyła śledztwo i przedstawiła akt oskarżenia wobec rejestratorki ze szpitala w Brodnicy w sprawie śmierci miesięcznego dziecka. Prokurator Izabela Oliver z Prokuratury Okręgowej w Toruniu poinformowała, że Izabela R., która pracowała na medycznej infolinii ZOZ-u w Brodnicy, miała możliwość bezpośredniego skierowania dziecka na oddział ratunkowy, ale tego nie zrobiła.
Do zdarzenia doszło 25 stycznia ubiegłego roku. Rejestratorka poinformowała rodziców dziecka, którzy zwrócili się o pomoc dla ich miesięcznej córeczki, że powinni sami skontaktować się z nocną i świąteczną opieką zdrowotną.
Jakie były konsekwencje działań rejestratorki?
Według śledczych decyzja rejestratorki opóźniła nie tylko proces diagnostyczny, ale także leczenie, co znacząco zmniejszyło szanse na uratowanie życia dziecka. - Jako rejestratorka medyczna ZOZ w Brodnicy, na której ciążył obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, naraziła małoletnią pokrzywdzoną na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia - podkreśliła prokurator Oliver.
Co grozi rejestratorce medycznej?
Kobieta usłyszała zarzuty dotyczące bezpośredniego narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Izabela R. nie przyznała się do zarzucanych jej czynów. - Złożyła wyjaśnienia, które nie korespondują z ustaleniami dokonanymi w toku postępowania przygotowawczego - dodała prokurator.
Akt oskarżenia został przekazany Sądowi Rejonowemu w Brodnicy. Za postawione zarzuty Izabeli R. grozi jej do pięciu lat więzienia.
Źródło: TVN24