WAŻNE
TERAZ

Kobiety z Bieszczad są przerażone. Słowa Tuska mocno zabolały

Niebezpieczna gra prawicy [OPINIA]

Polska prawica odkryła, że najskuteczniejszym paliwem w walce o partyjną hegemonię jest demontaż euroentuzjazmu. Strategia, która niegdyś zepchnęła Wielką Brytanię z unijnego kursu, dziś z powodzeniem testowana jest nad Wisłą - pisze dla Wirtualnej Polski dr hab. Barbara Brodzińska-Mirowska.

 Niebezpieczna gra prawicy
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Olkusnik
Barbara Brodzińska-Mirowska

Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne.

Polityka od zawsze karmiła się emocjami. Raz uwolniona namiętność bywa jednak niemal niemożliwa do okiełznania, co z brutalną szczerością obnażył proces Brexitu. Polska prawica zdaje się dziś podążać dokładnie tą samą ścieżką, a narastająca temperatura sporu wokół programu SAFE stanowi tego dobitne świadectwo.

Od kiedy na prawym skrzydle polskiej sceny politycznej zrobiło się tłoczno, dla ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego kluczowe stało się znalezienie sposobu na skuteczną marginalizację konkurencji. Mechanizm ten do złudzenia przypomina dynamikę, która przed laty doprowadziła brytyjskich torysów do krawędzi (i poza nią). Dla Prawa i Sprawiedliwości drogą do odzyskania hegemonii stało się systematyczne wzmacnianie postaw antyeuropejskich. Choć liderzy z Nowogrodzkiej wciąż próbują zachowywać pewne pozory umiarkowania, ich wysiłki stają się coraz mniej przekonujące.

Prawicy, a w ostatnich miesiącach w szczególności PiS-owi, udało się uderzyć w wyjątkowo czułą strunę społecznych lęków. Będzie ona naciągana tak długo, jak długo partia będzie widziała w tym szansę na polityczną utylizację konkurentów z prawej strony.

Głęboka tektoniczna zmiana

Zła wiadomość dla zwolenników integracji jest taka, że strategia ta przynosi wymierne efekty. Proeuropejskość znacznej części Polaków od lat podszyta była pragmatyzmem, by nie rzec – powierzchownością. Kołem zamachowym entuzjazmu były przede wszystkim transfery z Brukseli, ale ten etap historii nie będzie trwał wiecznie. Mimo że w sondażach wciąż deklarujemy przywiązanie do członkostwa w Unii Europejskiej, pod powierzchnią zachodzi głęboka tektoniczna zmiana. To przesunięcie może doprowadzić do gwałtownego zwrotu akcji – być może nie jutro, ale w perspektywie najbliższych pięciu lat nic nie jest wykluczone.

Standardowo kwestie unijne stanowiły wdzięczny materiał do budowania polaryzacji. Przez lata PiS pozycjonowało się jako głos "eurorealizmu", odcinając się od otwarcie antyunijnej Konfederacji. Dziś z tej subtelnej dystynkcji niewiele już zostało. Co więcej, próżno wypatrywać tu zmiany kursu. To właśnie w elektoracie szeroko rozumianej prawicy nastroje wobec Brukseli są dziś najbardziej minorowe. W tej grupie, szczególnie wśród wyborców PiS, nadreprezentowani są obywatele, którzy – mówiąc oględnie – nie widzą już sensu w dalszym trwaniu w strukturach unijnych. W tym środowisku coraz silniej rezonuje przekaz, że prawdziwy "wróg" czai się raczej na Zachodzie niż na Wschodzie.

Burzliwa debata nad programem SAFE, zwieńczona wetem prezydenta Nawrockiego, pokazuje, jak błyskawicznie prawicowa narracja potrafi stać się dla odbiorców wiarygodna. Wystarczy prześledzić wyniki badań CBOS, by dostrzec, jak mało czasu zajęła erozja zaufania do tego konkretnego programu i jak szybko pęczniały szeregi sceptyków. Oczywiście zwolennicy SAFE wciąż stanowią większość, ale nie to jest tu kluczowe. Istotne jest tempo, w jakim zmieniają się postawy. To sygnał, że problem jest znacznie poważniejszy, niż mogłoby się wydawać.

Sprawa SAFE dowiodła, że przy sprzyjających warunkach przebudowa fundamentów polskiego euroentuzjazmu może nastąpić w tempie ekspresowym. Przy obecnej skali emocji oraz skrajnej polaryzacji politycznej i medialnej, merytoryczna dyskusja o korzyściach z członkostwa – wykraczających daleko poza proste dotacje – staje się w zasadzie niemożliwa. Przed dzisiejszym obozem rządzącym staje zatem wyzwanie najwyższej rangi: zatrzymanie machiny, która ruszyła i z każdym tygodniem nabiera impetu. Jeśli nie zostanie wyhamowana teraz, później może już nie być czego zbierać. Mechanizm referendalny w Wielkiej Brytanii był procesem nieodwracalnym, a skutki tego politycznego i emocjonalnego walca są na Wyspach widoczne do dziś z całą mocą.

Dla Wirtualnej Polski dr hab. Barbara Brodzińska-Mirowska

*Dr hab. Barbara Brodzińska-Mirowska - politolożka i medioznawczyni, profesor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pracuje w Katedrze Komunikacji, Mediów i Dziennikarstwa. Współautorka książek i artykułów naukowych, komentatorka życia politycznego.

Wybrane dla Ciebie
Odpowiadał za blokadę Ormuz. Izrael miał go wyeliminować
Odpowiadał za blokadę Ormuz. Izrael miał go wyeliminować
Sondaż bezlitosny dla Orbana. Ekspert: społeczeństwo się budzi
Sondaż bezlitosny dla Orbana. Ekspert: społeczeństwo się budzi
Iran jak Ukraina? "Trump też jest megalomanem"
Iran jak Ukraina? "Trump też jest megalomanem"
Ukraińcy polecieli na Bliski Wschód. Zełenski wysłał zespoły
Ukraińcy polecieli na Bliski Wschód. Zełenski wysłał zespoły
Japończycy mają sposób na auta. Pomaga pewien nawyk
Japończycy mają sposób na auta. Pomaga pewien nawyk
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
Ulewy i atak zimy na południu. Spadnie 20 cm śniegu, wiatr dociśnie do 110 km/h
Ulewy i atak zimy na południu. Spadnie 20 cm śniegu, wiatr dociśnie do 110 km/h
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Czy wojnę z Iranem da się wygrać bez użycia broni atomowej? Nowy odcinek "Bez Doktryny"
Czy wojnę z Iranem da się wygrać bez użycia broni atomowej? Nowy odcinek "Bez Doktryny"