Nie będzie inwazji na Grenlandię? "Nie ma gorszego przestępstwa"
Prezydent Donald Trump miał zasugerować zbrojną interwencję na Grenlandii - informowały media. Zdaniem gen. Romana Polko, nie dojdzie jednak do żadnej wymiany ognia. - Tutaj sprawa jednoznaczna. Nie ma gorszego przestępstwa na polu walki, czy gorszej porażki niż blue on blue, czyli bratobójczy ogień, bo NATO maluje swoje znaki i swoje siły na niebiesko, wróg jest zazwyczaj czerwony i stąd też w tym kodzie właściwie każdego żołnierza jest to, że swojego się po prostu nie atakuje. Krótko mówiąc, gdyby doszło do takiej sytuacji w Grenlandii, że naprzeciwko siebie stanąłby żołnierz amerykański i brytyjski, to ja nie sądzę, że jeden, czy drugi zdecydowałby się otworzyć ogień - mówił w programie "Newsroom" WP były szef GROM.
Gen. Polko stwierdził, że takie groźby wobec Grenlandii to "woda na młyn propagandy Kremla". - Tam Putin strasznie się cieszy z tego, że jest ten ferment w Sojuszu na to, że jest ta niepewność - powiedział.
Były szef GROM przyznał, że choć USA militarnie mogą się same bronić i poradziłyby sobie wojskowo bez NATO, to Sojusz jest jednak czymś więcej, niż tylko militarną koalicją.
- Relacje z państwami NATO jednak są wartością dodaną i wartością, która buduje fundament bezpieczeństwa, nie tylko siła militarna, potęga ekonomiczna, ale wartości, które do tej pory ustabilizowały świat, stabilizowały też i budowały pozycję Stanów Zjednoczonych - powiedział rozmówca Patrycjusza Wyżgi.