Nawrocki w Białym Domu. Lawina komentarzy po spotkaniu z Trumpem
Popierany przez PiS kandydat na prezydenta Karol Nawrocki spotkał się z Donaldem Trumpem w Gabinecie Owalnym. To wydarzenie wywołało falę komentarzy w sieci. Nie brakuje zarówno wyrazów poparcia, jak i głosów krytyki. Wizytę skomentował także minister prezydenta Andrzeja Dudy.
Co musisz wiedzieć?
- Karol Nawrocki spotkał się z Donaldem Trumpem w Gabinecie Owalnym, co nie było wcześniej zaplanowane w oficjalnej agendzie.
- Spotkanie wywołało lawinę komentarzy wśród polskich dziennikarzy i polityków.
- Zwolennicy Nawrockiego mówią o ważnym kroku w budowaniu polsko-amerykańskich relacji, przeciwnicy zarzucają Nawrockiemu, że wolał spotkać się z Trumpem, zamiast świętować rocznicę wejścia Polski do UE.
Spotkanie na szczycie
Popierany przez PiS kandydat na prezydenta Karol Nawrocki spotkał się z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Zdjęcia z wydarzenia pojawiły się na oficjalnym profilu Białego Domu w mediach społecznościowych.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Bodnar chce odwołania dyrektora SW. "Decyzja, która powinna zapaść"
- To był cały dzień bardzo intensywnych spotkań w Białym Domu. Rzeczywiście, ponad siedem godzin spotkań z najważniejszymi osobami w administracji amerykańskiej i na koniec tych spotkałem się z prezydentem Stanów Zjednoczonych z Donaldem Trumpem - mówił Nawrocki w Telewizji Republika o swoim pobycie w Waszyngtonie.
Skrajne reakcje
Spotkanie z Donaldem Trumpem w szczycie prezydenckiej kampanii w Polsce wywołało skrajne reakcje. Wizytę Nawrockiego w Białym Domu komentowali zarówno jego zwolennicy, jak i przeciwnicy. Głos zabrał obecny prezydencki minister Wojciech Kolarski.
"Karol Nawrocki pokazał wizytą w Białym Domu, że jest tym politykiem, który może zadbać o to, żeby strategiczne relacje między Polską a Stanami Zjednoczonymi miały swoją kontynuację. To wyraźny sygnał ze strony Karola Nawrockiego, że zależy mu na kontynuacji polityki transatlantyckiej Prezydenta Andrzeja Dudy" - czytamy na profilu Kancelarii Prezydenta. Przypomnijmy, że niedawno Andrzej Duda oficjalnie poparł kandydaturę Karola Nawrockiego na prezydenta.
"Karol Nawrocki jest jedynym kandydatem, gwarantującym Polsce bezpieczeństwo i utrzymywanie silnych sojuszy" - nie ma wątpliwości Elżbieta Witek z PiS.
Bardziej sceptycznie do spotkania w Gabinecie Owalnym podchodzą politycy koalicji rządzącej.
"Zamiast świętować z rodakami rocznicę wejścia Polski do Unii i Święto Pracy, wolał lecieć donosić na własny kraj i prosić o namaszczenie najbardziej prorosyjskiego prezydenta USA. Panie Nawrocki, Trump nie będzie wybierał nam prezydenta, tak, jak nie wybrał premiera Kanadzie!" - nie przebiera w słowach Tomasz Trela.
Dziennikarze: sztab zasłużył na premię
Z większym dystansem do spotkania Nawrocki - Trump podchodzą komentatorzy.
"Jeszcze wczoraj, przed zakończeniem wizyty, masa osób, w tym część korespondentów w USA, cisnęła bekę, że Nawrocki kupił bilet pozwalający mu być "na terenie Białego Domu", że stoi w trzecim rzędzie, że może popatrzeć z oddali na Trumpa" - przypomina dziennikarz Wirtualnej Polski Patryk Słowik.
"Bez dwóch zdań - wsparcie Andrzeja Dudy, a teraz zdjęcie z Donaldem Trumpem - to dla kandydata PiS w wyborach prezydenckich dwa bardzo ważne momenty" - zauważa dziennikarz TOK FM Maciej Kluczka. "Szef sztabu Karola Nawrockiego Paweł Szefernaker może być z siebie zadowolony" - dodaje.
"Sztab Karola Nawrockiego zasłużył na sporą premię" - wtóruje mu autor Skrótu politycznego Radosław Karbowski.
"W Kanadzie Trump pomógł wygrać… liberałom. W Polsce poza wyborcami PiS - co pokazały niejedne badania - Trump nie jawi się Polakom jako gwarancja bezpieczeństwa" - na chłodno ocenia Estera Flieger z "Rzeczpospolitej".
"Dobry trigger mobilizacyjny dla drugiej strony, aby pokazać, że Trump znowu się myli" - uważa natomiast redaktor naczelny OKO Press Michał Danielewski, nawiązując do słów Donalda Trumpa, który miał powiedzieć Nawrockiemu "you will win" (wygrasz - red.).
Źródło: Twitter, WP Wiadomości