Nawrocki napisał list do sędziów. "Skandaliczny stan chaosu"
Mocne słowa popłynęły z Pałacu Prezydenckiego. Karol Nawrocki w specjalnym liście skierowanym do sędziów wskazał na "bezprecedensowy kryzys" polskiego wymiaru sprawiedliwości. Głowa państwa wprost oskarżyła aktualną koalicję rządzącą o "pogłębianie anarchii".
W poniedziałek odbyło się doroczne Zgromadzenie Ogólne Sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego. Prezydent nie pojawił się na nim osobiście, a reprezentował go szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki. Polityk odczytał zebranym oficjalny list przygotowany przez głowę państwa, w którym odniesiono się do bieżącej i bardzo napiętej sytuacji prawnej w Polsce.
Na wstępie listu prezydent zauważył, że coroczny raport prezesa NSA to fundamentalne źródło wiedzy o kondycji państwa, i to wokół tego dokumentu powinna w normalnych warunkach toczyć się dyskusja.
"W zwykłych okolicznościach to właśnie te zagadnienia byłyby zasadniczym tematem niniejszego przesłania. Niestety, obecnego czasu nie sposób określić mianem zwykłego, mamy bowiem do czynienia z bezprecedensowym kryzysem wymiaru sprawiedliwości i sądownictwa, zwłaszcza sądów powszechnych w Polsce" - podkreślił zdecydowanie Karol Nawrocki.
Fikcja prawna i zamach na niezawisłość
Według prezydenta problemy potęguje postawa części samego środowiska sędziowskiego, które odrzuca konstytucyjne regulacje i kwestionuje status sędziów powołanych po 2018 roku. W liście stwierdzono, że tego rodzaju sytuacje prowadzą do uchylania zapadłych już orzeczeń i pozbawiają obywateli prawa do bezstronnego sądu.
W dalszej części oświadczenia Karol Nawrocki zaatakował bezpośrednio obóz władzy.
"Niedopuszczalna jest sytuacja, w której przedstawiciele władzy ustawodawczej i wykonawczej oraz niektórzy sędziowie w wydanych przez siebie aktach wprost kwestionują status innych sędziów oraz ich bezstronność. Jest to w istocie zamach na niezawisłość wszystkich sędziów" - ocenił w swoim liście polityk. "Eskalacja antykonstytucyjnych działań podejmowanych przez niektóre sądy uderza w fundamenty państwa i dobro Polaków" - dodał.
Zdaniem prezydenta ten stan niepewności sprawia, że zwykli ludzie nie wiedzą, czy mogą liczyć na pomoc w sądzie, z kolei pokrzywdzeni obawiają się o to, czy sprawcy przestępstw w ogóle poniosą kary.
"Ten skandaliczny stan chaosu i anarchii pogłębiają politycy aktualnej koalicji rządzącej. W ramach planu politycznego - nazwanego "przywracaniem praworządności" - stworzyli fikcję prawną właściwie nieistnienia Krajowej Rady Sądownictwa. Fikcja ta stanowi przesłankę systemowego kwestionowania statusu określonej, legalnie powołanej grupy sędziów oraz ich orzeczeń" - kontynuował uderzenie w rząd Nawrocki.
Potrzebna nowa Konstytucja?
Karol Nawrocki przypomniał również w piśmie o swoich dotychczasowych działaniach, w tym między innymi o lutowym wecie dotyczącym nowelizacji ustawy o KRS. Stwierdził przy tym, że zablokowane prawo było "niekonstytucyjne na wielu poziomach".
W podsumowaniu listu wybiegł jednak znacznie dalej w przyszłość, nawiązując do zbliżającej się, trzydziestej rocznicy uchwalenia obecnej ustawy zasadniczej. Polityk zasugerował konieczność dokonania fundamentalnych zmian ustrojowych w kraju.
"Ufam, że werdykt naszego zbiorowego suwerena pozwoli wkrótce uchwalić nową konstytucję - oraz że znajdą się w niej mechanizmy uniemożliwiające takie bezkarne anarchizowanie państwa, jakie obserwujemy w ostatnich latach" - zakończył swój list prezydent.
Obszar sądownictwa jest jednym z tych, wokół którego toczy się największy spór między prezydentem a rządem.