- Mamy trudną sytuację, bo pojawiają się pytania, czy Amerykanie podzielili się informacjami. Moim zdaniem nikt się z nami nie podzielił żadnymi informacjami - powiedział w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski prof. Daniel Boćkowski z Uniwersytetu w Białymstoku. - Europa jest postawiona w bardzo trudnej sytuacji, bo po pierwsze poniesie konsekwencje gospodarcze tego ataku, bo wariactwo na rynkach ropy i na rynkach gazu z jednej strony uderzy w Chiny, ale z drugiej strony uderzy w Europę - uważa gość programu.
- Jeżeli rzeczywiście te pięć tygodni potrwa ta operacja, to Europa będzie miała ogromne problemy logistyczne z dostarczaniem wyposażenia, także amerykańskiego, dla Ukrainy - dodał.
- Mało tego, Francuzi są wkurzeni tym, że muszą przesyłać, przesuwać swoje siły zbrojne. Brytyjczycy są wkurzeni, bo też zostają wciągnięci do tej wojny mimo niechęci. (...) NATO, które nie chce tej wojny, bardzo możliwe, że w pewnym momencie, chcąc nie chcąc będzie musiało Amerykanom pomagać - ocenił Boćkowski.
Dodał też, że "ze wszystkich stron oberwiemy ze względu na podwyżkę cen paliw". - Jesteśmy zakładnikami tak naprawdę amerykańskiej operacji i jesteśmy zakładnikami tej polityki, która znowu angażuje się na Bliski Wschód - podkreślił.
W sobotę Izrael i USA rozpoczęły ataki na Iran, w których zginął m.in. najwyższy przywódca tego kraju Ali Chamenei. W nocy z niedzieli na poniedziałek siły zbrojne Izraela ogłosiły natomiast, że rozpoczęły uderzenia na cele Hezbollahu w Libanie w odpowiedzi na ostrzał rakietowy ze strony tej wspieranej przez Iran organizacji.