Rada Gabinetowa. "Zanosi się na polityczną wojnę"
Politolodzy mówią o napiętych relacjach między premierem Donaldem Tuskiem i prezydentem Karolem Nawrockim przed Radą Gabinetową. - Zanosi się na polityczną wojnę - stwierdził politolog prof. Andrzej Rychard.
O godzinie 9 rozpoczęło się posiedzenie Rady Gabinetowej zwołanej przez Karola Nawrockiego. Pierwsza część była transmitowana, druga będzie miała charakter niejawny. Prezydent będzie rozmawiał z Donaldem Tuskiem i ministrami w jego rządzie między innymi o stanie finansów publicznych i CPK.
Jakie były nastroje jeszcze przed startem? - Teraz publicznie będzie poganiał do pracy premiera i jego ekipę. Wizerunkowo to może być dla nas duży problem tym bardziej, że przecież większość Polaków nie ma o rządzie dobrego zdania – powiedział anonimowo jeden z polityków PO "Super Expressowi".
Relacje między Nawrockim i Tuskiem przed Radą Gabinetową
O radę gabinetową gazeta zapytała też politologów.
- Mam wrażenie, że Radę Gabinetową wymyślono właśnie jako instytucję, kiedy może dochodzić do bezpośredniego starcia, z którego jednak zarazem nic konkretnego nie wynika. Politycy traktują to jako symboliczną konfrontację, gdzie mogą sobie dodać prestiżu - stwierdził politolog prof. Rafał Chwedoruk.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Kto zastąpi Tuska? "Sikorski nie jest politycznym samobójcą"
- Sytuacja rządu jest dzisiaj dużo bardziej skomplikowana niż sytuacja prezydenta. Jeden po drugim eksplodują problemy w koalicji, więc tym łatwiej prezydentowi jest występować w roli recenzenta i swego rodzaju "ponaglacza" - dodaje.
- Zanosi się na polityczną wojnę. Karol Nawrocki chce radykalnie wzmocnić ośrodek prezydencki, wchodząc w kompetencje, które nie są kompetencjami tego ośrodka. Oczekuje na przykład, że rząd będzie konsultował z nim każdą ustawę, a z Rady Gabinetowej chce uczynić coś w rodzaju superrządu - powiedział natomiast politolog prof. Andrzej Rychard.
ŹRÓDŁO: "Super Express"