Napad w Gelsenkirchen. Media przypominają "skok stulecia" z polskim wątkiem
Policja w Niemczech bada włamanie do skarbca Sparkasse w Gelsenkirchen. Złodzieje rozpruli ponad 3 tys. skrytek, a łup może sięgać 30 mln euro. Portal BZ podaje, że sprawa przypomina berliński skok z 2013 r., w którym pojawiał się polski trop.
Najważniejsze informacje:
- Złodzieje w grudniu przebili się do skarbca Sparkasse w Gelsenkirchen i obrabowali ponad 3 tys. skrytek.
- Straty policja wstępnie szacuje na ok. 30 mln euro; alarm uruchomił się 29 grudnia.
- Media porównują napad do skoku na berliński Volksbank z 2013 r., gdzie występował polski wątek.
Śledczy w Gelsenkirchen ustalają, jak doszło do włamania w okresie świątecznym. Sprawcy mieli najpierw wejść do archiwum banku, a potem specjalnym wiertłem przebić kolejne zabezpieczenia prosto do skarbca.
Alarm włączył się dopiero 29 grudnia, gdy zareagował system przeciwpożarowy. Do tego czasu rabusie zdążyli opróżnić ponad 3 tys. skrytek depozytowych. Policja szacuje wstępnie straty na ok. 30 mln euro.
PRZECZYTAJ TAKŻE: "Skok stulecia". Fałszywy konwojent ukradł prawie 8 milionów. Jest wyrok
Czy to powtórka "napadu stulecia" w Berlinie?
Jak wskazuje portal BZ, skok przypomina spektakularne włamanie do berlińskiego Volksbanku sprzed 13 lat.
Tamci przestępcy miesiącami kopali 45-metrowy tunel z podziemnego parkingu prosto do skarbca. W 2013 r. łupem padło ok. 300 skrytek z zawartością wartą ok. 10 mln euro. Rzecznik berlińskiej policji mówił wtedy o "wyjątkowo profesjonalnym" przygotowaniu.
W berlińskiej sprawie pojawiały się elementy wskazujące na polski trop. Śledczy znaleźli w tunelu puszki po polskim piwie oraz książkę wydaną w Polsce pod tytułem "Gangster". Do zabezpieczeń konstrukcji wykorzystano również materiały budowlane pochodzące z Polski. Sprawców tamtego napadu nie ujęto.
Źródło: Wiadomości Onet