Na zwrocie butelki można zarobić więcej. Jest jeden warunek
Polak wykorzystał różnice w stawkach kaucji. Zamiast 0,50 zł za plastikową butelkę w Polsce, po przeliczeniu dostaje ok. 0,64 zł na Słowacji. Metoda jest legalna, a zysk rośnie przy większej liczbie opakowań.
Najważniejsze informacje:
- Różnica w zwrocie kaucji za plastikowe butelki między Polską a Słowacją daje ok. 0,14 zł zysku na sztuce.
- Pan Tomasz zbiera opakowania m.in. z hoteli i od znajomych, a następnie oddaje je za granicą.
- Nowy system kaucyjny w Polsce obowiązuje od stycznia 2026 r. i obejmuje plastik, puszki oraz szkło.
Od stycznia 2026 r. w Polsce działa nowy system zbiórki opakowań. Kaucja wynosi 0,50 zł dla butelek plastikowych i puszek oraz 1 zł dla butelek szklanych. Pieniądze można odzyskać przy kasie lub w butelkomacie, bez paragonu i w dowolnym sklepie.
Jak działa różnica w kaucjach i gdzie powstaje zysk?
Bohater materiału serwisu wyborcza.pl, który mieszka niedaleko słowackiej granicy, odkrył, że na opakowaniach napojów, które sprzedawane są w lokalnej Biedronce, znajdują się dwa znaki kaucyjne: polski i słowacki. - Zapytałem obsługę sklepu, czy to nie pomyłka. Odpowiedzieli, że wszystko się zgadza - opowiada serwisowi pan Tomasz.
Mężczyzna postanowił więc swoje odkrycie przekuć w biznes. Okazuje się bowiem, że działający na Słowacji system kaucyjny przewiduje zwrot za butelkę plastikową 0,15 euro. W zależności od kursu wychodzi więc 0,62-0,64 zł. A więc o kilkanaście groszy więcej niż w Polsce.
Mężczyzna zebrał butelki od znajomych, a także nawiązał współpracę z dwoma hotelami, które - jak wcześniej sprawdził - serwują gościom smoothie z dyskontu. Z jednym ustalił przekazywanie opakowań za 10 proc. ich wartości, drugi oddaje je bezpłatnie. Kolega pana Tomasza dwukrotnie zawiózł zebrane butelki na Słowację i tam je zwrócił.
W dwóch kursach oddał łącznie 250 sztuk: najpierw 120, potem 130. Otrzymał 18 euro za pierwszy zwrot i 19,5 euro za drugi. Przy kursie 4,27 zł za euro dało to odpowiednio 76,86 zł i 83,26 zł. W Polsce za te same partie pan Tomasz dostałby 60 zł i 65 zł.
Czy to legalny sposób na dodatkowy zarobek?
Pan Tomasz - jak zauważa serwis wyborcza.pl - nie jest jedyną osobą, która zarabia w ten sposób na zwrocie butelek. Jest to możliwe dzięki temu, że część producentów oraz sieci handlowych sprzedaje te same produkty w kilku krajach. Z powodów ekonomicznych umieszcza więc na opakowaniach znaki kaucyjne obowiązujące w dwóch lub trzech krajach.
Michał M. Sieczkowski, ekspert od systemów kaucyjnych oraz opakowań zwrotnych, w rozmowie z serwisem wyborcza.pl przyznaje, że zwracanie opakowań kupionych w Polsce na Słowacji jest jak najbardziej legalne i nie dziwi się, że rodacy zwietrzyli tu interes.
- Takie zwroty na Słowacji mogą się opłacić osobom mieszkającym blisko granicy słowackiej. Wtedy nie ponoszą kosztów transportu - mówi Sieczkowski.
Źródło: wyborcza.biz