"Moment o znaczeniu fundamentalnym". Nawrocki pisze do Tuska
Prezydent Karol Nawrocki napisał list do premiera Donalda Tuska, w którym stanowczo domaga się odejścia od systemu EU ETS. "System ten niesie ryzyko wzrostu inflacji, pogłębienia zjawiska ubóstwa energetycznego oraz dalszego osłabienia konkurencyjności gospodarki europejskiej" - wskazuje. We wtorek m.in. o ETS będzie debatować Rada Europejska.
Na czwartek zaplanowany został unijny szczyt ws. ETS, czyli systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2, którym objęta została energetyka. Wprowadzając go, UE miała na celu ograniczenie emisji gazów cieplarnianych poprzez ich wycenę. Od 2028 r. w życie wejść mają przepisy obejmujące prawa do emisji także m.in. na budownictwo i transport.
Rząd w Warszawie stoi na stanowisku, że ETS2 powinno zacząć obowiązywać później, choć wiąże się to z mniejszymi środkami na energetyczną transformację. Główna partia opozycyjna, Prawo i Sprawiedliwość, zapowiedziała z kolei złożenie w Sejmie projektu uchwały, który wzywa premiera Tuska do przedstawienia w ciągu 14 dni planu wyjścia z unijnego systemu ETS. Swoje kroki podjął też prezydent.
Nawrocki pisze do Tuska ws. ETS
W liście, którego treść opublikował szef Gabinetu Prezydenta Paweł Szefernaker, Karol Nawrocki zwraca się do szefa rządu z apelem o odejście od systemu EU ETS. W opinii głowy państwa 20 lat od wprowadzenia systemu to "wystarczająco długi okres, aby dokonać twardej i bezkompromisowej oceny skuteczności tego instrumentu".
"Jesteśmy świadkami zjawiska, które historia zapamięta jako wielką deindustrializację Europy i ucieczkę przemysłu z naszego kontynentu. Ostrzeżenia płynęły od dawna, a wnioski płynące z Europejskiego Szczytu Przemysłowego są alarmujące. To dramatyczne wołanie o ratunek dla przyszłości europejskiej bazy wytwórczej i stabilności całej Wspólnoty" - czytamy.
W dalszej części prezydent wskazuje na znaczący spadek udziału UE w światowej wartości dodanej w przetwórstwie przemysłowym oraz dane, które mówią, że podczas gdy Unia ograniczyła emisję CO2 o blisko 35 proc., w Chinach wzrosła ona o 110 proc. Polski przywódca stwierdza zatem, że Europa "poniosła ogromne koszty gospodarcze i społeczne, a mimo to globalne emisje wzrosły".
Prezydent domaga się stanowczych działań rządu
W liście podkreślono też, że to, co wpłynęło na "erozję europejskiej bazy przemysłowej", to "dramatycznie wysokie koszty energii elektrycznej", które są ponad dwukrotnie wyższe niż w Państwie Środka czy USA.
"Nie możemy dłużej biernie przyglądać się temu procesowi. Potrzebne są zdecydowane, natychmiastowe działania, które przywrócą europejskiej gospodarce warunki uczciwej konkurencji w czasach narastających wyzwań geopolitycznych. Stawką jest przyszłość europejskiego przemysłu - a wraz z nim przyszłość naszej Wspólnoty - zaznacza Nawrocki.
Prezydent proponuje jednocześnie podjęcie zdecydowanych działań ukierunkowanych na usunięcie przyczyn wysokich cen energii, które prowadzą do stopniowej utraty globalnej konkurencyjności europejskiego przemysłu.
"Obecnie trwający proces rewizji systemu EU ETS, który ma zakończyć się jeszcze w tym roku przedstawieniem propozycji zmian do dyrektywy ETS, stanowi moment o znaczeniu fundamentalnym dla przyszłości europejskiej gospodarki" - podkreśla.
W związku z powyższym prezydent opowiada się za całkowitym odejściem od systemu EU ETS, co, jego zdaniem, pozwoliłoby natychmiast ograniczyć presję kosztową na przemysł, przywrócić bardziej zrównoważone warunki globalnego handlu oraz zatrzymać postępujący proces deindustrializacji.
ETS zagrożeniem dla portfeli Polaków?
Na koniec prezydent podkreśla, że oczekuje od polskiego rządu "przyjęcia stanowiska, które w pełnym zakresie zabezpieczy Polaków przed dalszymi konsekwencjami polityki klimatycznej".
"System ten niesie ryzyko wzrostu inflacji, pogłębienia zjawiska ubóstwa energetycznego oraz dalszego osłabienia konkurencyjności gospodarki europejskiej. Z tych powodów należy jasno stwierdzić, że rozszerzenie systemu handlu emisjami na sektory objęte ETS2 stanowi rozwiązanie błędne systemowo i nie powinno zostać wdrożone" - ocenia.