"Mógłbym pojechać". Trump zaskoczył ws. wyjazdu do Ukrainy
- Mógłbym pojechać - stwierdził Donald Trump pytany o to, czy wybrałby się na Ukrainę. Przy pierwszym pytaniu odpowiedział jednak inaczej.
W niedzielę na Florydzie w USA odbyło się spotkanie Trumpa i Zełenskiego, którego tematem było zakończenie wojny Rosji przeciwko Ukrainie. Po rozmowach obaj przywódcy przeprowadzili wideokonferencję z europejskimi liderami.
Kiedy rozmowy się zakończyły, Trump i Zełenski wyszli do dziennikarzy. Na kilkunastominutowej konferencji przedstawili ustalenia. - Rozmawialiśmy o wszystkich aspektach ram pokojowych. Jeżeli chodzi o gwarancje bezpieczeństwa, zostało to prawie w stu procentach uzgodnione - przekazał Wołodymyr Zełenski.
"Mógłbym pojechać"
Po oświadczeniach, dziennikarze zadawali pytania zarówno Zełenskiemu, jak i Trumpowi. Ukraińska przedstawicielka mediów zapytała prezydenta USA "czy wybierze się do Ukrainy, kiedy będzie uzgodnione porozumienie".
- Ja nie mam żadnego problemu z tym. Nie przewiduję tego, ale chciałbym, żeby porozumienie to zostało osiągnięte. Niekoniecznie muszę tam jechać - odpowiedział Trump. Za chwilę dodał, że "oferowałem, żeby tam się udać i porozmawiać z parlamentem ukraińskim".
- Nie wiem, czy to pomoże, ale jeżeli miałoby pomóc, to będziemy pana witać. Zawsze jest pan gościem u nas - odpowiedziała dziennikarka.
- Nie wydaje mi się, żeby to było konieczne, ale jeżeli by to pomogło uratować 25 tysięcy istnień ludzkich każdego miesiąca, to ja oczywiście mógłbym pojechać - zmienił zdanie Trump.