Merz rozmawiał z Zełenskim. Nie chce młodych Ukraińców w Niemczech
W sierpniu 2025 roku rząd Ukrainy zezwolił młodym mężczyznom w wieku od 18 do 22 lat na opuszczenie kraju. W rozmowie telefonicznej kanclerz Niemiec wyraził swoje niezadowolenie.
W czwartek 13 listopada Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zwrócił się do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z prośbą o ograniczenie przyjazdów młodych Ukraińców do Niemiec. Podczas rozmowy telefonicznej Merz poprosił go, aby "zadbał o to, aby zwłaszcza młodzi mężczyźni z Ukrainy nie przyjeżdżali do Niemiec w rosnącej liczbie".
- Powinni służyć w swojej ojczyźnie. Tam są potrzebni - stwierdził Merz przekazując informacje opinii publicznej.
Pierwszym wysokiej rangi politykiem, który wcześniej wypowiedział się w podobnym tonie był premier Bawarii Markus Söder. W wywiadzie dla dziennika "Bild" wezwał Unię Europejską i rząd Niemiec do wywarcia presji na Kijów. Söder chce, aby UE znacząco ograniczyła przyjazdy młodych mężczyzn uciekających do Niemiec przed rosyjską agresją. Zabiegi niemieckich polityków są kolejnym wyrazem zaostrzenia polityki migracyjnej rządu RFN.
Tomahawki dla Ukrainy. "Sparing, ale nie Trumpa z Putinem"
W sierpniu 2025 roku rząd Ukrainy zezwolił młodym mężczyznom w wieku od 18 do 22 lat na opuszczenie kraju. Młodzi mężczyźni nie byli co prawda powoływani do armii, ale nie mogli wyjeżdżać za granicę. Według danych niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych liczba tygodniowych przyjazdów w tej grupie wiekowej wzrosła z 19 osób w połowie sierpnia do prawie 2 tys. osób pod koniec października.
"Pojutrze może przyjść kolej na nas". Merz o gwarancjach dla Ukrainy
W wyemitowanym 26 października wywiadzie dla telewizji ZDF Merz wypowiedział się o gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy. Kanclerze Niemiec zaznaczył, że wojna w Ukrainie może potrwać jeszcze długo. Poinformował również, że zachodnie gwarancje bezpieczeństwa są obecnie omawiane, ale nie obejmują one wysyłania wojsk lądowych. - W obecnych okolicznościach temat wojsk lądowych na Ukrainie nie jest przedmiotem dyskusji - powiedział.
Merz podkreślił, że wojna nie może zakończyć się kapitulacją Ukrainy. Gdyby jednak państwo poniosło w wojnie porażkę i straciło niezależność, to - jak ostrzegł - Rosja może następnie zaatakować kolejne kraje. - Wtedy pojutrze może przyjść kolej na nas - dodał. Wcześniej Merz ocenił, że prezydent Rosji Władimir Putin odpowiada większą agresją na wysiłki Europy i USA, by zakończyć wojnę.
Trump deportuje Ukraińców
Działania w związku z obywatelami Ukrainy podjęła również administracja USA. Rzecznik Państwowej Służby Granicznej Ukrainy Andrij Demczenko poinformował, że 50 obywateli Ukrainy wróciło do kraju przez przejście na granicy polsko-ukraińskiej. Grupa Ukraińców to osoby deportowane przez rząd Donalda Trumpa. Zostali przetransportowani do Polski, po czym przekazano ich ukraińskiej administracji przez przejście graniczne Medyka-Szeginie.
- Posiadają oni odpowiednie dokumenty potwierdzające obywatelstwo Ukrainy lub dokumenty uprawniające do powrotu - poinformował Demczenko. Aktualnie znajdują się oni na przejściu granicznym Medyka-Szeginie, gdzie zostali już zarejestrowani przez ukraińskich pograniczników - zaznaczył.
Ukraińska straż graniczna prowadzi obecnie czynności administracyjne wobec deportowanych. Administracja wyjaśnia obecnie okoliczności, z powodu których podjęto wobec nich decyzję o przymusowym wydaleniu.
Źródło: DW/WP