Media: Rumunia pomoże USA. Udostępni bazy do misji przeciwko Iranowi
Rumunia zaakceptuje prośbę Waszyngtonu ws. tymczasowego stacjonowania myśliwców w bazie na terenie tego kraju - przekazała agencja Bloomberga. Prezydent Nicusor Dan miał zwołać na środę Najwyższą Radę Obrony Kraju (CSAT), która musi zatwierdzić decyzję. Amerykanie liczą, że pomoże to w przeprowadzaniu operacji militarnych na Bliskim Wschodzie, gdzie od 28 lutego trwają zacięte walki z Iranem.
Portal Euronews podał, że decyzja CSAT jeszcze w środę poddana zostanie pod głosowanie w rumuńskim parlamencie. Podkreślono przy tym, że wiele szczegółów projektu zostanie objętych klauzulą tajności ze względów bezpieczeństwa.
Rumunia pozytywnie odpowiada na prośbę Waszyngtonu
Dziennikarze Stiri de Cluj informują tymczasem, że Stany Zjednoczone chciałyby wykorzystać infrastrukturę wojskową w Rumunii również do tymczasowego rozmieszczenia sprzętu logistycznego, komunikacyjnego i radarowego oraz do stacjonowania w bazie Mihail Kogalniceanu samolotów-cystern, służących do tankowania samolotów bojowych w powietrzu.
Sama baza w przeszłości była już wykorzystywana przez amerykańskie wojsko podczas misji w Afganistanie i Iraku. Pod rozwagę bierze się także uwzględnienie bazy lotniczej w Campia Turzii.
Jednocześnie władze w Bukareszcie konsekwentnie stoją na stanowisku, że kraj nie będzie bezpośrednio uczestniczyć w operacjach bojowych, ale zapewni jedynie wsparcie logistyczne, co pozostaje w zgodzie z umową o współpracy wojskowej z USA z 2005 r. Dokument ten zezwala na rotację sił amerykańskich i korzystanie z baz wojskowych na terytorium Rumunii.