Media: Arabia Saudyjska wśród odbiorców zboża wywożonego z Ukrainy
Arabia Saudyjska dołączyła do państw importujących ukradzione ukraińskie zboże, transportowane przez Rosję z okupowanych portów krymskich. Kontrowersyjny proceder odkryło wspólne śledztwo Bellingcat i "Lloyd’s List".
Najważniejsze informacje:
- Arabia Saudyjska stała się odbiorcą ukraińskiego zboża transportowanego przez Rosję.
- Zboże jest wysyłane z krymskiego portu w Sewastopolu na Morze Czerwone.
- Około 4 mln ton zboża zostało nielegalnie wyeksportowane z Ukrainy w 2023 roku.
Rosja nadal eksportuje ukraińskie zboże z okupowanych terenów, a Arabia Saudyjska jest kolejnym krajem, do którego trafia towar o wątpliwym pochodzeniu. Dochodzenie przeprowadzone przez grupę Bellingcat i brytyjski magazyn "Lloyd’s List" ujawniło, że rosyjski masowiec Krasnodar przewoził ukraińskie ziarno do saudyjskich portów.
Transporty odbyły się we wrześniu i listopadzie 2025 r., trafiając m.in. do portu im. króla Abdullaha oraz Dżizan.
Tak wygląda przemyt ukraińskiego zboża. Rosja i Syria generują gigantyczne zyski
Jakie kraje otrzymują to zboże?
Nie tylko Arabia Saudyjska jest na liście krajów importujących zboże z okupowanych terenów Ukrainy. Wcześniej zboże dotarło do takich państw jak Bangladesz, Egipt, Iran, Libia, Syria, Turcja, Wenezuela oraz kontrolowanej przez Huti części Jemenu.
"Ukraina wielokrotnie próbowała odwieść te kraje od zakupu ziarna z okupowanych przez Rosję regionów" - czytamy w raporcie.
W ciągu czterech lat wojny Rosja przekształciła kluczowe porty na Krymie, w tym Sewastopol, w strategiczne centra do eksportu zboża. "W 2023 roku Rosja miała nielegalnie wyeksportować z okupowanej części Ukrainy co najmniej 4 mln ton zboża" - podkreślają autorzy raportu.
Jakie prowadzone są manewry?
Zarówno w przypadku transportu zboża, jak i objętej sankcjami ropy, załogi statków stosują specjalne techniki w celu ukrycia pochodzenia towarów. "Jednostki wpływające do i wypływające z krymskich portów często wyłączają transpondery AIS, utrudniając ich śledzenie" - ujawniło dochodzenie. Dodatkowo Rosja posługuje się fałszywymi dokumentami, co pozwala na łatwiejsze zatajanie prawdziwego miejsca załadunku.