Marcin Józefaciuk dla WP: "Poczułem się potraktowany nie fair"
- Umysłowo i ideologiczne wciąż najbliżej mi do Koalicji Obywatelskiej, ale wyjątkiem jest reforma edukacji i poglądy na oświatę - przyznaje w rozmowie z Wirtualną Polską poseł Marcin Józefaciuk. Poseł - bez uprzedzenia - został odwołany przez Koalicję Obywatelską z sejmowej komisji edukacji. Po tym sam zdecydował się zrezygnować z członkostwa w klubie. Jak przyznaje: nie zgadza się z kierunkiem zmian wprowadzanych przez minister Barbarę Nowacką.
Poseł Marcin Józefaciuk ogłosił, że odchodzi z klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej. Swoją decyzję uzasadnił między innymi tym, w jaki sposób został odwołany z sejmowej komisji edukacji i nauki. "Dzisiaj dowiedziałem się z dokumentów dostarczonych przed głosowaniami, że zostaję odwołany z funkcji członka Komisji Edukacji i Nauki. Bez rozmowy, bez wcześniejszej informacji, bez możliwości wyjaśnienia" - napisał.
Wirtualnej Polsce udało się porozmawiać z politykiem i nauczycielem. - Rozumiem po części decyzję klubu KO, ale nie rozumiem sposobu, w jaki odbyło się moje odwołanie z komisji. Można było do mnie zadzwonić, porozmawiać, oznajmić: "słuchaj, Marcin, jest taka sprawa…". Tak się nie stało, więc nie pozostawiono mi wyboru - mówi nam poseł Józefaciuk.
Jakie są jego zdaniem powody odwołania? - Ze względu na to, że będzie teraz ważna i potrzebna jedność i jednomyślność KO w sprawie reformy edukacji. Dlatego potrzeba posłów, którzy są do tej reformy przekonani. Ja pokazałem, również na komisji edukacji, że w tej reformie jest wiele błędów i mam do niej bardzo poważne wątpliwości - tłumaczy w rozmowie z Wirtualną Polską polityk.
Fiasko edukacji zdrowotnej? W Sejmie ocenili minister Nowacką
- Wiem, że moje odwołanie to skutek mojej krytyki - dodaje. - Złożyłem poprawki do projektu ustawy, która dotyczy m.in. zatrudniania w przedszkolach. Wnioskowałem też o kontrolę poselską w resorcie edukacji ws. edukacji domowej. To wszystko zapewne złożyło się na decyzję klubu KO, by odwołać mnie z komisji edukacji - wymienia.
Czy Józefaciuk rozmawiał z przewodniczącym klubu KO Zbigniewem Konwińskim?
- Przewodniczący klubu KO nie uprzedził mnie o swojej decyzji, mimo że często mijamy się na sejmowych korytarzach. Rozmawiałem z nim dopiero po fakcie. Nie kryłem zaskoczenia. Powiedziałem, że z jednej strony rozumiem decyzję klubu, ale z drugiej - poczułem się troszeczkę nie fair potraktowany. Można było mnie odwołać, ale w inny sposób, rozmawiając ze mną. No, ale stało się, mieliśmy kurtuazyjną wymianę zdań, pożegnaliśmy się, podaliśmy sobie dłonie. Wciąż jesteśmy kolegami z pracy i wciąż przyświeca nam jeden cel - przyznaje w rozmowie z WP Marcin Józefaciuk.
Co zamierza dalej? - Będę pracował w komisji ds. petycji, tam jestem w stanie bardzo wiele zdziałać i pomagać Polakom. A w pracach komisji edukacji i tak będę uczestniczyć, będę na posiedzeniach, zamierzam zbierać głos, prezentować poprawki itd. Nie mogę tylko i wyłącznie głosować. Więc tak do końca rąk związanych nie mam - mówi nam parlamentarzysta.
Czy Marcin Józefaciuk wiąże przyszłość z innym ugrupowaniem? Jak słyszymy - nie. - Umysłowo i ideologiczne wciąż najbliżej mi do Koalicji Obywatelskiej, ale wyjątkiem jest reforma edukacji i poglądy na oświatę - przyznaje w rozmowie z Wirtualną Polską poseł.
Z przewodniczącym klubu KO nie udało nam się skontaktować. Rozmowy z Wirtualną Polską odmawia minister edukacji Barbara Nowacka.
"Kwestia czasu"
Nieoficjalnie nasi rozmówcy z KO przyznają, iż kwestią czasu było to, że Józefaciuk znajdzie się poza klubem parlamentarnym tej formacji. Przypomnijmy: Koalicja Obywatelska już w sierpniu zawiesiła posła Marcina Józefaciuka na dwa miesiące. Powodem zawieszenia była, jak przekazał szef klubu KO Zbigniew Konwiński, "krytyka działań rządu w zakresie edukacji".
Ale nie tylko: poseł głosował wbrew dyscyplinie klubu w sprawie zawieszenia prawa do azylu, co uznał za niezgodne z prawem międzynarodowym. "Tak, krytykowałem MEN, i będę to robić, za blokowanie finansowania edukacji domowej, za brak zmian w edukacji zawodowej, za ograniczanie edukacji dla dorosłych, za to, że projekt likwidacji godzin czarnkowych, który przekazałem klubowi prawie rok temu nie był procedowany i za wiele innych rzeczy - jako nauczyciel nie będę siedział cicho" - przekonywał wtedy Józefaciuk.
Michał Wróblewski, dziennikarz Wirtualnej Polski